Ostatni sparing przed sezonem GKS Katowice rozegrał z Unią Oświęcim i przegrał 4:6. Mateusz Michalski oglądał to spotkanie z trybun, z ręką w temblaku.
Napastnik musiał przejść zabieg, więc GieKSa na start sezonu zostanie bez niego.
Michalski to wychowanek Podhala Nowy Targ. W minionym sezonie TAURON Hokej Ligi rozegrał 55 meczów i zdobył w nich 24 punkty. Złożyło się na to siedem bramek i aż 17 asyst – liczby, które pokazują zawodnika równie chętnie strzelającego, co grającego na kolegów.
Waleczny, ale zdyscyplinowany
Statystyki napastnika mówią też sporo o jego stylu gry. Na ławce kar spędził 24 minuty – jak na hokeistę pełniącego taką rolę w drużynie, to niewiele. Sezon zakończył za to z bardzo dobrym bilansem plus/minus na poziomie +8, co potwierdza, że jego obecność na lodzie realnie przekładała się na przewagę zespołu.
Teraz GieKSa musi jakoś ułożyć początek sezonu bez jednego ze swoich najbardziej wartościowych ofensywnych zawodników.