14 sekund po karze dla Podhala Nowy Targ, już w 1. minucie meczu, Miro Ruokonen otworzył wynik spotkania. A to był dopiero początek katastrofy dla gospodarzy.
W 12. kolejce TAURON Hokej Ligi GKS Katowice rozbił Podhale Nowy Targ 11:0. Mecz rozegrano w Nowym Targu – i „Szarotki” nie zdobyły w nim ani jednej bramki.
Gospodarze szybko znaleźli się w dołku. Dwie minuty po golu Ruokonena na listę strzelców wpisał się Stephen Anderson, podwyższając prowadzenie gości. Podhale próbowało odpowiedzieć kontrami – Kacper Malasiński i Adrian Słowakiewicz starali się zbudować coś groźnego pod bramką Michała Kielera, który bronił barw GKS-u. Bez skutku. W 7. minucie Patryk Krężołek ustalił wynik pierwszej tercji na 3:0.
Lawina goli w drugiej tercji
Po przerwie katowiczanie nie zwolnili tempa. W 27. minucie Mateusz Michalski wykorzystał akcję rozegraną przez Grzegorza Pasiuta i Bartosza Fraszko, zdobywając czwartą bramkę meczu. Pięć minut później sam Fraszko dopisał się do listy strzelców, wykorzystując podanie od Patryka Wronki. Michalski skompletował dublet w 34. minucie, a przy tej bramce asystowali ponownie Fraszko i Pasiut.
Trzecia tercja przyniosła kolejną serię trafień. W 46. minucie siódmego gola dla GieKSy strzelił Ethan Cap, a chwilę później Błażej Chodor podwyższył prowadzenie na 8:0. Miro Ruokonen, autor pierwszego gola meczu, dopisał swoje drugie trafienie w 49. minucie. Trzy minuty później Kacper Maciaś ustalił wynik na 10:0. Ostatnie słowo należało do Patryka Krężołka, który dobił uderzenie Chodora i nadał meczowi ostateczny, dwucyfrowy wymiar – 11:0.