„Izba rozpozna odwołanie w zakresie podniesionych w odwołaniu zarzutów i wyda rozstrzygnięcie merytoryczne. Jeżeli odwołanie zostanie uwzględnione, a umowa o zamówienie nie została zawarta, to Izba może m.in. nakazać zamawiającemu wykonanie lub powtórzenie czynności w postępowaniu albo unieważnić czynności zamawiającego w postępowaniu” – mówi Michał Trybusz, rzecznik prasowy Krajowej Izby Odwoławczej.
Budowa małej Hali Lodowej przy ulicy Chemików 4 w Oświęcimiu znów stoi w miejscu i nie wiadomo, kiedy ruszy. Jeden z przegranych oferentów drugiego przetargu po raz kolejny złożył odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. Warta blisko 100 mln zł inwestycja musi więc czekać na kolejne rozstrzygnięcie.
Miasto ogłosiło już dwa przetargi na realizację pierwszego etapu przebudowy i rozbudowy kompleksu lodowego. W drugim postępowaniu wybrano ofertę firmy ARCO System na ponad 98,3 mln zł. Umowy z wykonawcą jednak wciąż nie można podpisać – jeden z pozostałych uczestników postępowania zaskarżył jego wynik do KIO, a termin rozprawy w tej sprawie nie został jeszcze ustalony.
Rzecznik Izby zaznacza, że o dalszym biegu sprawy zdecyduje to, co konkretnie zaskarżono. „Decydujące będzie, jaka czynność (zaniechanie), zamawiającego zostało zaskarżone odwołaniem i jakie zarzuty odwołania podniesiono” – podkreśla Michał Trybusz. Dodaje przy tym, że postępowanie prowadzone po unieważnieniu wcześniejszego przetargu to nowe, odrębne postępowanie, w którym mogli ponownie wystartować wykonawcy biorący udział w poprzedniej procedurze.
Co ma powstać w Oświęcimiu
Plany są konkretne. Hala ma mieć blisko 10 tys. m² powierzchni i pełnowymiarową taflę 60 na 30 metrów, a trybuny pomieszczą 290 osób. W obiekcie znajdzie się około 20 szatni, sala gimnastyczna i baletowa, przestrzeń do treningu na sucho, siłownia oraz zaplecze techniczne i administracyjne. Na realizację inwestycji Oświęcim otrzymał 37,6 mln zł dofinansowania z budżetu państwa.
Na razie nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy procedura przetargowa zostanie ostatecznie rozstrzygnięta i kiedy na placu budowy pojawi się wykonawca.