Wystarczyła pierwsza akcja meczu. Brady Tkachuk otworzył wynik, strzelając gola w przewadze liczebnej. Haczyk był w tym, że zrobił to już w barwach Florida Panthers — a trybuny w Ottawie odpowiedziały mu głośnym gwizdem.
To był jego pierwszy powrót do miasta, w którym spędził osiem sezonów jako zawodnik Senators. I nie był tam zwykłym graczem — nosił opaskę kapitana. Cztery miesiące przed tym starciem sam poprosił klub o transfer, co ostatecznie doprowadziło go do Florydy.
Gol nie wystarczył
Dobre otwarcie meczu przez byłego kapitana nie zmieniło jego przebiegu. Ottawa Senators odpowiedziała serią trafień i wygrała to spotkanie 5:1. Panthers, broniący tytułu mistrzowskiego, wyjechali z Canadian Tire Centre z bolesną porażką, a bohater pierwszych minut musiał słuchać gwizdów publiczności, która jeszcze niedawno śpiewała jego nazwisko.
Dla kibiców Senators ta wizyta była pierwszą okazją, by wyrazić emocje po odejściu gracza, który przez lata był twarzą klubu. Transfer, o który sam zabiegał, dał się o sobie przypomnieć już przy pierwszym powrocie na lód w Ottawie.