Zegar wskazywał 45. minutę, gdy Szymon Kiełbicki wykorzystał podanie od Olliego Kaskinena i Juuso Jämsena i wpakował krążek do siatki Polonii Bytom. Trzy punkty popłynęły na Śląsk, choć nie zostały w Bytomiu — GKS Tychy wywiózł z tego miasta wygraną 2:1 w meczu 7. kolejki TAURON Hokej Ligi.
Pierwsza tercja minęła bez goli. Po dwudziestu minutach na tablicy świeciło okrągłe 0:0. Mistrzowie Polski przełamali impas dopiero w drugiej odsłonie — w 22. minucie Mateusz Gościński dobił krążek bekhendem i otworzył wynik meczu. Przy tej akcji asystowali Bartłomiej Jeziorski i Mateusz Bryk.
Polonia nie zostawiła tego bez odpowiedzi. Mateusz Bepierszcz doprowadził do wyrównania w 27. minucie, trafiając podczas gry w przewadze pięciu na czterech. Krążek do niego trafił od Andrieja Bujalskiego, a asystę przy golu zaliczył też Filip Wielkiewicz. Po 40 minutach na tablicy był remis 1:1 i wszystko wskazywało na to, że o losach spotkania zadecyduje jedna akcja.
Decydująca akcja Kiełbickiego
Rozstrzygnięcie przyszło w trzeciej tercji. Gol Kiełbickiego w 45. minucie, wypracowany przez Kaskinena i Jämsena, okazał się kluczem do zwycięstwa GKS Tychy. Bytomianie nie odpuszczali — niespełna trzy minuty przed syreną wycofali bramkarza, grając w przewadze jednego zawodnika z pola, żeby wymusić wyrównanie. Atak na pustą siatkę skończył się jednak niczym.
Statystyki pokazują, jak wyrównany był ten pojedynek. Obie drużyny oddały łącznie 60 strzałów — 31 do 29 na korzyść Tychów. W dyscyplinie zdecydowanie większy problem mieli goście: 0 minut kar dla Polonii, 8 minut dla GKS Tychy. Między słupkami gospodarzy stał Bohdan Djaczenko, po stronie przyjezdnych bronił Tomáš Fučík. Nad ławkami czuwali trenerzy Andriej Gusow w Bytomiu i Pekka Tirkkonen w Tychach. Spotkanie prowadzili sędziowie główni Wojciech Wrycza i Patryk Kasprzyk, a w rolach liniowych Michał Gerne i Kamil Wiwatowski.
Porażka nie zepsuła dorobku Polonii w tabeli. Po 8 kolejkach bytomianie zajmują 2. miejsce z 18 punktami i bilansem goli 39-17. GKS Tychy po 7 rozegranych meczach jest czwarty, z 15 punktami i bilansem 30-15. Na szczycie tabeli po 7 kolejkach króluje KH Energa Toruń — 18 punktów i bilans goli 30-15, identyczny jak u Tychów.