„Taka przerwa dla ciała i umysłu przyniosła odpowiednie rezultaty w poprzednim sezonie, kiedy zadziałaliśmy podobnie” – mówi Niels Frederiksen, duński trener Lecha Poznań. Ten sam przepis szkoleniowiec postanowił teraz powtórzyć, korzystając z długiej przerwy na mecze reprezentacji w Lidze Narodów.
Po niedzielnym zwycięstwie z Radomiakiem Radom 5:1 przy ulicy Bułgarskiej ośmiu zawodników Lecha od razu wyjechało na zgrupowania kadr narodowych. Reszta drużyny nie próżnowała długo. W poniedziałek na boisku pojawił się tylko trening regeneracyjny, a zaraz po nim przyszła nagroda: krótkie urlopy i wolne dla wszystkich aż do końca tygodnia.
Dla Frederiksena to nie żaden eksperyment, tylko sprawdzona już metoda. Duńczyk przypomina, że podobny model odpoczynku zastosował w poprzednim sezonie i przyniósł on wymierne efekty. Jak tłumaczy, po kilku dniach wolnego zawodnicy wracali z nową energią – bardziej naładowani i chętniejsi zarówno do treningów, jak i do gry.
Sparing przed powrotem do ligi
Po weekendowym wypoczynku piłkarze Lecha wrócą do normalnych zajęć treningowych. Klub zaplanował też dodatkowe sprawdzenie formy – w przyszły piątek lub sobotę rozegrany zostanie mecz kontrolny. Dokładny termin sparingu oraz nazwisko rywala poznamy, gdy wszystkie ustalenia zostaną oficjalnie potwierdzone.
Do rozgrywek ligowych Lech wróci w sobotę 10 października o godzinie 17:30. W ramach 10. kolejki PKO Ekstraklasy poznaniacy zagrają na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław – to będzie pierwszy oficjalny sprawdzian po długiej przerwie, jaką kluby mają obecnie z powodu meczów reprezentacji w Lidze Narodów.