Robert Lewandowski zagra od pierwszej minuty w meczu Chicago Fire z Vancouver Whitecaps. To ważna informacja, zwłaszcza że napastnik nie pojechał z reprezentacją Polski na wyjazdowy mecz z Bośnią i Hercegowiną, w którym Biało-Czerwoni przegrali 0:1.
Decyzja o wcześniejszym powrocie do USA zapadła jeszcze po meczu z Rumunią – Lewandowski rozmawiał tam z trenerem Janem Urbanem. I tak nie zagrałby w Zenicy, bo żółta kartka otrzymana w starciu z Rumunią automatycznie wykluczyła go z kolejnego spotkania kadry. W tych okolicznościach wcześniejszy powrót do klubu i przygotowania do ligowego hitu po prostu miały sens.
Chicago Fire czeka teraz ważny mecz z Vancouver Whitecaps. Przed tym spotkaniem dziennikarze zapytali trenera Gregga Berhaltera o zdrowie i gotowość Lewandowskiego. Odpowiedź nie pozostawiała wątpliwości, jak do tej sprawy podchodzi sztab.
Nie. Nie ma takiego [limitu czasowego]. Chodzi tylko o jego stan. Robert przyleciał do Chicago i trenuje z nami
Słowa Berhaltera potwierdził Alex Calabrese, dziennikarz na bieżąco śledzący Chicago Fire – przekazał, że Lewandowski będzie dostępny od pierwszej minuty przeciwko Vancouver. Trener nie planuje więc żadnych ograniczeń minutowych dla Polaka.
Forma z kadry nie pozostawia wątpliwości
Lewandowski wystąpił w Lidze Narodów w meczach z Bośnią i Hercegowiną, Szwecją oraz Rumunią. Najmocniej zapisał się w starciu z Rumunią. Polska wygrała tam 6:0, a sam napastnik strzelił trzy gole. Taka forma strzelecka tylko podkreśla, jak ważny jest jego powrót do składu Chicago Fire przed starciem z Vancouver.
Mecz Chicago Fire – Vancouver Whitecaps odbędzie się we wtorek 6 października czasu amerykańskiego, na Soldier Field. Kibice w Polsce zobaczą to spotkanie dzień później, w środę 7 października, od godziny 2:30.