Co poszło nie tak w grze Roberta Lewandowskiego podczas remisu 0:0 z Bośnią i Hercegowiną? Dziewięćdziesiąt minut, zero konkretów – reprezentacja Polski zaledwie zremisowała z rywalem w meczu 1. kolejki Ligi Narodów. Selekcjoner Jan Urban nie owijał w bawełnę i ocenił występ swojego kapitana wprost, na konferencji prasowej.
„Na pewno nie był to dobry mecz Roberta” – powiedział Urban, pytany o formę napastnika Chicago Fire. Łatwych wymówek jednak nie szukał. „Druga połowa była zdecydowanie lepsza i Robert w niektórych sytuacjach rzeczywiście może mógł się zachować lepiej, ale jak masz słabszy dzień, to po prostu nie zawsze wychodzi” – dodał.
Problem nie dotyczył tylko kapitana. Urban przyznał, że cała ekipa zagrała poniżej oczekiwań, a wielu zawodników traciło piłkę w sytuacjach, których trudno się doszukać wyjaśnienia.
„Co się stało? Zagraliśmy słabiej. I nie wiem dlaczego było tyle takich niewytłumaczalnych strat u zawodników, którzy są wyśmienicie wyszkoleni pod względem technicznym” – mówił selekcjoner.
Poprawa po przerwie i debiut Nowaka
Coś jednak zadziałało w szatni. Urban zdradził, że sztab trenerski wprowadził korekty podczas przerwy i to przełożyło się na wyraźnie lepszą grę po zmianie stron. „W przerwie skorygowaliśmy niektóre rzeczy i dało to efekt. Graliśmy zdecydowanie płynniej i lepiej” – relacjonował.
Jasnym punktem wieczoru był debiut Wiktora Nowaka, który po raz pierwszy zagrał w kadrze narodowej. Urban nie szczędził pochwał: „Nie dobry. Bardzo dobry debiut. Było widać u niego dużo pewności siebie. Gdy widział, że może zdobywać przestrzeń, od razu szedł do przodu. Wygrywał większość pojedynków” – ocenił selekcjoner. I jak zauważył, ta forma nie bierze się z niczego – Nowak jest podstawowym graczem Slavii Praga.
Mniej optymistycznie zabrzmiały słowa Urbana o pozycji numer dziewięć. Selekcjoner otwarcie mówił o deficycie napastników, który dotyka też młodsze pokolenie. „Od kiedy rozmawiamy o napastnikach? Od dawna. I wszyscy wiemy, że jest tam krucho. Cofamy się. Patrząc na młodzież… też nie ma” – powiedział. Jedną z nadziei na przyszłość wskazał w Żukowskim, chwaląc jego atrybuty fizyczne. „Widzę potencjał w Żukowskim, który dysponuje dużą szybkością, potrafi się utrzymać przy piłce, jest znakomicie zbudowany pod względem fizycznym i ma bardzo dobre uderzenie” – stwierdził Urban.
Mecz przyniósł też złą wiadomość kadrowo-medyczną. Jakub Kamiński zszedł z boiska już w 24. minucie. Urban wyjaśnił, co się stało i co to oznacza dla reszty zgrupowania. „Kuba zszedł z kontuzją, problemy z przywodzicielem. Nie naderwał, ale naciągnął tak mocno, że podejrzewam, że nie będzie to długa kontuzja, natomiast wyklucza go z pozostałych meczów” – przekazał selekcjoner.