„5 – tyle okazji wykreował dzisiaj Mateusz Żukowski” – taki wpis pojawił się na platformie X na profilu OptaJerzy zaraz po meczu Polski ze Szwecją.
24-letni napastnik 1. FC Magdeburg wszedł w ataku reprezentacji w miejsce Roberta Lewandowskiego i stworzył aż pięć sytuacji bramkowych dla kolegów z drużyny. Taki wynik w historii meczów Polski w Lidze Narodów UEFA nie miał dotąd precedensu – podobny rezultat zaliczył wcześniej tylko sam Lewandowski, w starciu z Belgią w 2022 roku.
Sam Żukowski bramki nie strzelił, nie zapisał też asysty. A jednak jego występ zelektryzował statystyków i kibiców – liczba kreowanych sytuacji mówi sama za siebie. Żaden inny reprezentant Polski w meczu Ligi Narodów nie wykreował tylu okazji, ile dziś 38-letni Lewandowski dwa lata wcześniej.
Słaby wynik mimo dobrej gry napastnika
Indywidualny wyczyn Żukowskiego nie przełożył się jednak na wynik całej drużyny. Polska przegrała ze Szwecją 1:3. Zespół prowadzony przez Jana Urbana grał dobrze tylko przez pierwsze 25 minut – potem inicjatywę przejęli Szwedzi i już jej nie oddali.
To kolejny słaby rezultat reprezentacji w tej edycji Ligi Narodów. Wcześniej Polacy zremisowali u siebie z Bośnią i Hercegowiną 0:0. Występ Żukowskiego pozostaje więc jednym z niewielu jasnych punktów tego okresu – choć bez gola i bez asysty trudno mówić o pełnym sukcesie indywidualnym.