„Jak co tydzień, UEFA postanowiła ukarać polskie kluby za zachowanie kibiców” — pisze Sportowe Fakty, komentując najnowszą decyzję europejskiej federacji wobec Jagiellonii Białystok.
Tym razem na celowniku dyscyplinarnym UEFA znalazła się Jagiellonia. Klub musi zapłacić 60 tysięcy. I to dopiero początek listy.
Do podstawowej kary doszła kolejna — 11 tysięcy. Potem doliczono jeszcze 15 tysięcy. Na koniec UEFA nałożyła najmniejszą z sankcji, 8 tysięcy. W sumie białostocki klub musi rozliczyć się z kilku osobnych kar nałożonych za jednym razem.
Na tym się jednak nie kończy. Członek sztabu szkoleniowego Jagiellonii, Paweł Drechsler, został zdyskwalifikowany na jeden mecz — konsekwencja czerwonej kartki, którą zobaczył w rewanżowym spotkaniu z Hammarby IF.
Raków ukarany tydzień wcześniej
Jagiellonia nie jest jedynym polskim klubem, który ostatnio poczuł surowość UEFA. Tydzień wcześniej Raków Częstochowa dostał karę w wysokości blisko 300 tysięcy. Z tej sumy 60 tysięcy dotyczyło konkretnego przewinienia, osobno rozliczanego przez federację.
Obie decyzje wpisują się w schemat, który powtarza się od jakiegoś czasu — UEFA regularnie karze polskie drużyny występujące w europejskich pucharach.