Reprezentacja Polski zmierzy się z Rumunią w piątek na PGE Narodowym w ramach Ligi Narodów UEFA. Początek spotkania o godz. 20:45, 2 października. W grze będzie nie tylko pozycja w tabeli grupy, ale i coś znacznie bardziej uwierającego – passa, która ciągnie się za kadrą od lat.
Bo Polska nigdy nie wygrała meczu Ligi Narodów UEFA na PGE Narodowym. Brzmi niedorzecznie, prawda? W końcu to główny stadion reprezentacyjny kraju. A jednak liczby nie kłamią.
Ostatnie domowe zwycięstwo w tych rozgrywkach Polacy zanotowali 1 czerwca 2022 roku, pokonując Walię 2:1 we Wrocławiu. Od tamtej pory minęły ponad trzy lata, a kadra rozegrała u siebie sześć meczów Ligi Narodów bez jednego zwycięstwa. Właśnie ten ciąg wyników napędza całą narrację o klątwie towarzyszącej reprezentacji przy każdym kolejnym występie na własnym stadionie.
W dwunastu domowych meczach tych rozgrywek bilans Polski to zaledwie dwa zwycięstwa, trzy remisy i siedem porażek. I co ciekawe – obie wygrane padły poza stolicą. Żadna z nich nie miała miejsca na PGE Narodowym. Stadion, który miał być twierdzą reprezentacji, okazuje się dla niej wręcz najmniej gościnnym adresem w całych rozgrywkach.
Słaby start do obecnej edycji
W bieżącej edycji Ligi Narodów Polacy zaczęli od bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną w Warszawie. Potem przyszła wyjazdowa porażka ze Szwecją 1:3. Po dwóch kolejkach drużyna Jana Urbana ma na koncie zaledwie jeden punkt – i właśnie z takim bagażem podchodzi do piątkowego starcia, niemal pod ścianą.
Selekcjonerem kadry pozostaje Jan Urban. To on musi teraz znaleźć sposób, by przełamać jednocześnie słabą formę zespołu i wieloletnią klątwę stadionu przy alei Poniatowskiego. Rywal zresztą też nie przyjeżdża do Warszawy w roli faworyta – Rumunia przegrała oba swoje dotychczasowe mecze w tej edycji i przed trzecią kolejką wciąż czeka na pierwszy punkt. Piątkowe spotkanie to więc starcie dwóch drużyn jednakowo spragnionych zwycięstwa.
Transmisję obejrzymy na antenach TVP 1 i TVP Sport, a w internecie – za pośrednictwem Pilot WP oraz serwisu sport.tvp.pl. Dla Polaków to kolejna okazja, by wreszcie dopisać do historii PGE Narodowego pierwsze zwycięstwo w Lidze Narodów.