FIFA zawiesiła selekcjonera, menedżera i jednego z piłkarzy reprezentacji Egiptu za zachowanie i wypowiedzi po przegranym meczu z Argentyną na mistrzostwach świata. Egipt prowadził w tym spotkaniu różnicą dwóch bramek, a jednak ostatecznie przegrał 2:3 w 1/8 finału.
Selekcjoner Hossam Hassan i menedżer kadry Ibrahim Hassan zostali zdyskwalifikowani na trzy mecze. Obaj nie poprowadzą zespołu w dwóch starciach z Malawi w eliminacjach Pucharu Narodów Afryki 2027, które odbędą się już w przyszłym miesiącu. Przy linii bocznej zabraknie ich też podczas marcowego meczu z Angolą w 2027 roku.
Najsurowiej potraktowano skrzydłowego Mostafę Ziko — dostał zakaz gry w pięciu meczach, a kara obowiązuje go aż do czerwca 2027 roku. W praktyce oznacza to, że ominie cztery pozostałe spotkania eliminacyjne do Pucharu Narodów Afryki oraz dodatkowe spotkanie międzynarodowe.
Powodem interwencji Komitetu Dyscyplinarnego FIFA były słowa i gesty, jakie padły tuż po ostatnim gwizdku w meczu z Argentyną. Hossam Hassan sugerował, że rywale byli uprzywilejowani ze względu na status obrońców tytułu oraz względy komercyjne. W stronę arbitra selekcjoner wykonał też gest kojarzony ze sprzeciwem wobec rasizmu.
Mostafa Ziko poszedł jeszcze dalej. Twierdził, że cały turniej był ustawiony, a sędziów oskarżył o celowe zaprzepaszczenie wysiłku drużyny.
Egipt rozważa odwołanie
Egipska federacja piłkarska wcześniej przedstawiła FIFA własne wyjaśnienia dotyczące zachowania trenerów i zawodnika, ale Komitet Dyscyplinarny uznał je za niewystarczające. Szczegóły kar federacja potwierdziła w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych. Teraz Egipcjanie rozważają odwołanie od decyzji FIFA.