Oslo, Portugalia prowadzi z Norwegią 2:1. Kapitan drużyny jednak nie czeka na podziękowania od kibiców — w pośpiechu znika w tunelu prowadzącym do szatni. Cristiano Ronaldo w ogóle nie pojawił się na boisku w tym spotkaniu. A przecież jeszcze kilka dni wcześniej grał w podstawowym składzie przeciwko Walii, którą Portugalia pokonała 1:0. Teraz 40-letni napastnik znalazł się w centrum sporu, który może go kosztować miejsce w kadrze na wiele miesięcy.
Portugalska „A Bola” podaje, że Ronaldo może otrzymać od jednego do sześciu miesięcy zawieszenia za opuszczenie zgrupowania reprezentacji. Dziennik przypomina przy okazji o groźbie kary finansowej. Regulamin Portugalskiej Federacji Piłkarskiej nie pozostawia tu wiele miejsca na interpretację: zawodnik powołany do kadry, który bez uzasadnienia nie stawi się na treningu, meczu czy innym wydarzeniu reprezentacji, podlega karze zawieszenia od miesiąca do pół roku. Dochodzi do tego możliwa grzywna w wysokości od około 500 do 1 tys. euro. I jeszcze jedno — przepisy federacji przewidują automatyczne zawieszenie w przypadku nieobecności lub opuszczenia zgrupowania, bez konieczności wszczynania dodatkowego postępowania.
We wtorek Ronaldo nie trenował z resztą zespołu, tylko ćwiczył sam, w hotelowej siłowni. Przy obiekcie treningowym się pojawił, ale na murawę już nie wyszedł. Sprawa na tyle zaniepokoiła władze związku, że do Kopenhagi, gdzie przebywa reprezentacja, przyjechał osobiście prezes federacji Pedro Proenca. Odwołał nawet zaplanowaną wcześniej wizytę na meczu reprezentacji do lat 21, żeby zająć się sprawą Ronaldo.
Jesus broni gwiazdy, ale zapowiada zmianę w składzie
Selekcjoner Jorge Jesus próbował studzić emocje wokół całej sytuacji. „Ronaldo nie odmówił treningu. To było niemożliwe. Dzisiaj będzie trenował” — powiedział trener kadry. Zapowiedział jednak zmianę w wyjściowym składzie na nadchodzący mecz z Danią — miejsce Ronaldo ma zająć Goncalo Ramos.
„To ja podejmuję decyzje. Status nie daje piłkarzom prawa do traktowania ich inaczej niż pozostałych. Szacunek wynika z ich kariery” — podkreślił Jesus.
Brzmi to jak jasny sygnał: nawet najbardziej utytułowany piłkarz w historii reprezentacji nie stoi ponad zespołem. A dorobek Ronaldo w narodowych barwach rzeczywiście jest bez precedensu — to rekordzista Portugalii ze 234 występami i 146 bramkami strzelonymi dla kadry. Teraz jednak właśnie ta pozycja może zostać wystawiona na najtwardszą próbę, jaką zna portugalski regulamin dyscyplinarny.