Czeski pomocnik Lukáš Ambros oficjalnie przeszedł do belgijskiego Anderlechtu, a Górnik Zabrze inkasuje za niego około sześciu milionów euro — to rekord w historii transferów wychodzących z zabrskiego klubu. Transakcję ogłoszono w piątek, 10 lipca 2026 roku.
Ambros podpisał z Anderlechtem czteroletni kontrakt. Cztery lata to wyraźny sygnał: klub z Brukseli widzi w nim gracza pierwszoplanowego, nie rotacyjnego. Patrząc na to, co Ambros pokazał w minionym sezonie w Górniku, trudno uznać tę decyzję za zaskoczenie.
Dla Zabrza to transferowy triumf i sportowy ból jednocześnie — i to w najgorszym z możliwych momentów. Górnik zakończył sezon na drugim miejscu PKO BP Ekstraklasy, sięgnął po Puchar Polski i wywalczył udział w eliminacjach Ligi Mistrzów. Tego lata klub opuścili już także Marcel Łubik i Patrik Hellebrand. Ubytki są poważne.
Fenerbahçe czeka, sezon już za chwilę
Pierwszym rywalem Górnika w eliminacjach Ligi Mistrzów będzie turecki Fenerbahçe. Pierwszy mecz dwumeczu rozegrany zostanie w Turcji. Zmierzyć się z jednym z największych klubów europejskich bez kluczowego pomocnika — to zadanie na miarę wyzwania sezonu.
Wcześniej jednak Zabrze stanie do walki o Superpuchar Polski. Rywalem będzie Lech Poznań, mistrz kraju — mecz zaplanowano na 16 lipca 2026 roku. Nowy sezon PKO BP Ekstraklasy ruszy 25 lipca, a Górnik zainauguruje go spotkaniem ze Śląskiem Wrocław.
Wszystko to rozegra się pod okiem człowieka, który sam zna smak wielkich scen. Lukas Podolski — były piłkarz i mistrz świata — objął stery w Górniku Zabrze, a nadchodzący sezon będzie jego pierwszym na tej ławce trenerskiej. Rekordowe pieniądze ze sprzedaży Ambrosa mogą pomóc w budowie nowej kadry. Ale czasu jest mało. Fenerbahçe nie będzie czekać.