Polski klub może dostać bezpośredni bilet do Ligi Mistrzów, jeśli tylko Polska utrzyma się w TOP 10 rankingu UEFA. Serwis FootballMeetsData policzył, że szanse na to wynoszą obecnie 23,6 proc.
Na dziś Polska zajmuje 10. miejsce w rankingu UEFA z dorobkiem 44,325 pkt. To pozycja graniczna, ale wciąż premiowana — jeśli utrzyma się do końca sezonu, mistrz kraju trafi bezpośrednio do fazy ligowej Ligi Mistrzów w sezonie 2027/28. Bez kwalifikacji, które od lat bywają zmorą polskich klubów.
Walka o to miejsce jest wyrównana do bólu. Tuż za Polską czyhają Czechy z dorobkiem 44,225 pkt — strata to zaledwie 0,100 pkt. Dalej w tabeli plasują się Grecja z wynikiem 41,512 pkt oraz Dania z 36,931 pkt. Przed Polską jest z kolei Turcja z dorobkiem 47,975 pkt — dogonienie jej w tym sezonie graniczy z cudem, ale liczy się przecież miejsce dziesiąte, nie ósme czy dziewiąte. To ono decyduje o być albo nie być bezpośredniego awansu.
Kto zdobywa punkty w tym sezonie
W sezonie 2026/27 Polska zdobyła dotychczas 2,200 pkt do rankingu. To mniej niż główni rywale z pogoni o TOP 10. Czechy zgromadziły w tym czasie 2,400 pkt, Dania 2,625 pkt, a Turcja aż 2,800 pkt. Gorzej od Polski radzi sobie tylko Grecja, mając na koncie 1,100 pkt. Ten rozdźwięk w bieżącej formie klubów pokazuje jedno: przewaga Polski nad Czechami jest krucha i może zniknąć jeszcze w tej kampanii.
Kluczowy będzie najbliższy etap eliminacji europejskich pucharów. W ostatniej rundzie kwalifikacji przedstawiciele Ekstraklasy zmierzą się odpowiednio z Iberią 1999 i Thunem. Każdy zdobyty punkt, każdy awans w tych dwumeczach — to wszystko realnie przełoży się na dorobek w rankingu UEFA, a tym samym na szansę utrzymania dziesiątej lokaty.
Ostateczny układ tabeli rankingowej poznamy dopiero za jakieś 10 miesięcy. Do tego czasu każda kolejka europejskich pucharów będzie mieć znaczenie nie tylko dla poszczególnych klubów, ale dla całego polskiego futbolu — który po raz pierwszy od lat realnie liczy na bezpośredni bilet do fazy ligowej Ligi Mistrzów.