31 marca w Solnie Szwecja pokonała Polskę 3:2 w finale baraży o mistrzostwa świata. To wtedy gospodarze wywalczyli awans na mundial. W poniedziałek obie drużyny znów staną naprzeciw siebie w tym samym mieście – tym razem w rewanżu, w którym nie ma już mundialowej stawki. Początek zaplanowano na 20:45. Selekcjoner Szwecji Graham Potter nie zamierza jednak lekceważyć rywala.
„Polska to naprawdę dobra drużyna, wiedzieliśmy o tym już wcześniej” – powiedział Potter na konferencji prasowej. Dodał, że kadra Jana Urbana od czasu zmiany trenera prezentuje się bardzo dobrze. Zwrócił też uwagę na sposób budowania akcji przez Polaków – jego zdaniem drużyna dobrze wykorzystuje szerokość boiska, niezależnie od tego, czy gra w czwórkę, czy w trójkę obrońców, dzięki czemu gra ofensywnych pomocników i Roberta Lewandowskiego wygląda bardzo płynnie.
Szwedzki sztab przyjrzał się też ostatniemu występowi Polski – bezbramkowemu remisowi z Bośnią i Hercegowiną. Z analizy tego meczu Potter wyciągnął wniosek, że biało-czerwoni zaczęli atakować większą liczbą zawodników na skrzydłach niż wcześniej. Wskazał również na uniwersalność Tyrone’a Casha – zawodnika, który potrafi grać na obu pozycjach, włącza się do akcji z głębi pola i bywa bardzo groźny, ale potrafi też cofnąć się do gry bardziej defensywnej.
Wyjątkowa atmosfera marcowego barażu
Wracając pamięcią do marcowego starcia, Potter przyznał, że rozgrywanie meczu barażowego u siebie było sytuacją absolutnie wyjątkową – i nie jest pewien, czy Szwecji uda się jeszcze kiedyś odtworzyć taką atmosferę. Tamto spotkanie opisał jako widowisko pełne zwrotów akcji: Szwedzi prowadzili, Polacy odrabiali straty, a losy meczu ważyły się do samego końca. „To był dla nas i wszystkich naszych kibiców wyjątkowy wieczór, dla was oczywiście bolesna porażka” – dodał.
Selekcjoner ocenił też ostatnią formę swojej drużyny. Szwecja dobrze zaprezentowała się w meczu z Rumunią, choć – jak zaznaczył Potter – wciąż jest pole do poprawy. Do poniedziałkowego spotkania w Solnie nie przystąpi za to Alexander Isak, który opuścił już zgrupowanie kadry z powodu kontuzji uda. Jak wyjaśnił Potter, uraz napastnika powstał w trakcie meczu i początkowo wyglądał na zwykłe stłuczenie mięśnia, ale kolejne badania pokazały, że sprawa jest poważniejsza. „To nic poważnego, ale ze względu na dużą liczbę meczów w krótkim odstępie czasu nie będzie do dyspozycji” – zaznaczył selekcjoner Szwecji.