Lech Poznań przegrał z Aarhus w dwumeczu po rzutach karnych i pożegnał się z eliminacjami Ligi Mistrzów. Duński klub, który jeszcze niedawno sprawił poznaniakom sensację, tydzień później sam dostał solidne lanie – i to od zespołu z Baku, w którym gra Tymoteusz Puchacz.
Losy dwumeczu Lech – Aarhus wydawały się przesądzone już po pierwszym spotkaniu w Danii, gdzie „Kolejorz” wygrał aż 4-1. Rewanż w Poznaniu poszedł jednak zupełnie innym torem. Duńczycy odrobili straty i doprowadzili do konkursu jedenastek, w którym okazali się skuteczniejsi. Dla Lecha to nie tylko koniec marzeń o Lidze Mistrzów, ale też zesłanie rywala – Aarhus – do rozgrywek Ligi Europy.
Awans okazał się dla Duńczyków chwilą wytchnienia, nie ulgą na dłużej. W kolejnej rundzie eliminacji trafili na Sabah Baku, klub z Azerbejdżanu, w którego składzie występuje były zawodnik Lecha, Tymoteusz Puchacz.
Sabah Baku odwraca losy dwumeczu
Pierwsze spotkanie, rozegrane w Danii, zakończyło się porażką Sabah Baku 1-2. Wszystko wskazywało na to, że Aarhus powtórzy scenariusz z eliminacji z Lechem i obroni prowadzenie z pierwszego meczu. W rewanżu jednak Sabah Baku zdemolowało rywala – 4-0, a wszystkie cztery gole padły w drugiej połowie.
Taki wynik dał zespołowi z Baku awans w eliminacjach Ligi Mistrzów. Dla Aarhus to koniec marzeń o europejskich pucharach na najwyższym poziomie – Duńczycy mogą teraz walczyć co najwyżej o awans do Ligi Europy.
Dla Tymoteusza Puchacza otwiera się z kolei realna szansa na występy w fazie ligowej Ligi Mistrzów. W czwartej już rundzie eliminacji Sabah Baku zmierzy się z wygranym dwumeczu Crvena zvezda – Hapoel Beer Szewa.