W studiu „Przeglądu Ligowego” Przeglądu Sportowego Onet jeszcze trwała analiza powtórki ostatniego meczu Lecha Poznań, a już padło pytanie o reprezentacyjną przyszłość Michała Gurgula. Radosław Majdan nie miał wątpliwości: na powołanie jest jeszcze zbyt wcześnie.
Być może reprezentacja w tym momencie byłaby dla niego krzywdząca. To jeszcze nie jest ten wymiar
Te słowa odnosiły się do dobrej passy całego Lecha, nie tylko samego Gurgula. Poznaniacy wygrali ostatni mecz 6:1, a w trzech poprzednich spotkaniach strzelili łącznie 15 goli. Cztery trafienia padły w starciu ze Śląskiem, kolejne pięć w meczu z Radomiakiem.
Nie wszystko jednak szło Kolejorzowi gładko. Z Sunderlandem Lech musiał się zadowolić remisem i jednym punktem — bramkarz Mateusz Lis kilka razy ratował zespół, broniąc sytuacje stworzone przez angielską ekipę.
Dobra forma zespołu nie znaczy jeszcze powołania
Dla Majdana właśnie ten kontrast — gole w Ekstraklasie z jednej strony, trudności w konfrontacji z mocniejszym rywalem z drugiej — pokazuje, że Gurgul wciąż potrzebuje czasu. Jego ocena była jednoznaczna: reprezentacja to na razie zbyt duży krok.