Polski napastnik z fińskiego klubu kontra bramkarz znany z Interu Mediolan i Manchesteru United – co może z tego wyjść? W czwartkowy wieczór Piotr Parzyszek dostał odpowiedź, która zabolała.
Parzyszek gra obecnie w fińskim klubie KuPS Kuopion Palloseura. Właśnie ten zespół rozegrał pierwszy mecz w fazie ligowej Ligi Konferencji, podejmując na własnym stadionie turecki Trabzonspor. W składzie gości na boisku pojawił się Mohamed Salah.
Turcy wywiązali się z roli faworyta. Wygrali w Finlandii 4:2. Oprócz Salaha bohaterem spotkania został Franculino, autor dubletu.
Najwięcej emocji kibicom KuPS dała jednak 59. minuta. Przy stanie 3:1 dla Trabzonsporu sędzia wskazał na wapno za zagranie piłki ręką. Do jedenastki podszedł Parzyszek.
Onana powiedział „nie”
Strzał Polaka obronił André Onana, bramkarz znany z występów w Interze Mediolan i Manchesterze United. I to nie wszystko – dobitka Parzyszka również nie znalazła drogi do siatki.
Gol z rzutu karnego mógł być dla niego siódmym trafieniem w europejskich pucharach. Parzyszek ma już na koncie gole strzelone Shamrock Rovers w eliminacjach do tegorocznej Ligi Konferencji oraz Vardarowi Skopje w eliminacjach do Ligi Mistrzów.
W poprzedniej edycji Ligi Konferencji Polak rozegrał sześć spotkań w fazie ligowej i trzy razy trafiał do siatki. Jednym z tych trafień był gol na Selhurst Park, który doprowadził do remisu 1:1 w meczu z Crystal Palace, zakończonym ostatecznie wynikiem 2:2 – a Crystal Palace było wtedy późniejszym triumfatorem całych rozgrywek. Parzyszek pokonywał też bramkarzy Drity, gdy mecz skończył się 1:1, i Slovana Bratysława, z którym KuPS przegrał 3:1.
Parzyszek to mistrz Polski – ten tytuł zdobył z Piastem Gliwice w sezonie 2018/19. Tym razem jednak zabraknie na jego koncie kolejnego gola w pucharach. Trabzonspor i Salah wrócili do Turcji z kompletem punktów.