W środę rusza siatkarskie Euro 2026. A na liście kandydatów do złota jedno nazwisko pojawia się na samej górze – reprezentacja Polski.
Bilans biało-czerwonych mówi sam za siebie: w tym sezonie rozegrali 23 spotkania i przegrali tylko trzy. Przy takiej skuteczności trudno nie widzieć ich w roli faworyta numer jeden – i to jeszcze zanim padnie pierwszy gwizdek turnieju.
Rewanż za Rzym?
Historia ostatniego finału gra na korzyść Polaków. Trzy lata temu, w 2023 roku w Rzymie, to oni pokonali gospodarzy – Włochów – wynikiem 0:3. Na najniższym stopniu podium stanęła wtedy Słowenia.
Teraz Polska jedzie na turniej jako obrończyni tytułu, z jednym z najlepszych bilansów meczowych w całej Europie. Środowa inauguracja pokaże, czy tegoroczna forma przełoży się na kolejny medal.