Piast Gliwice podejmie Pogoń Szczecin w niedzielę, 20 września, o godzinie 12:15 na stadionie przy ul. Okrzei. Obie ekipy jadą na ten mecz w świetnych nastrojach, choć z zupełnie inną ligową historią za plecami.
Pogoń wygrała ostatnio 2:0 z Wieczystą Kraków i chce zamknąć rundę mocnym akcentem przed wrześniowo-październikową przerwą reprezentacyjną. Szczecinianie mają już 12 punktów i sześć meczów bez porażki na koncie. Gdzieś w tle czeka jeszcze zaległe spotkanie z Jagiellonią Białystok – Portowcy rozegrają je dopiero w grudniu, na wyjeździe, z pucharowiczem z Białegostoku.
Piast też nie zwalnia. Gliwiczanie wygrali trzy ostatnie ligowe starcia – z Motorem Lublin, GKS-em Katowice i Radomiakiem – i za każdym razem zachowali czyste konto. Przed niedzielnym starciem z Pogonią mają 13 punktów, czyli o jeden więcej od rywala.
Oscar Garcia, trener Pogoni, nie kryje, że liczy się z otwartą wymianą ciosów. „Wiem, że w ostatnich trzech meczach nie stracili gola. Są teraz w bardzo dobrym momencie. Ale my również. Spodziewam się otwartego meczu” – powiedział.
Hiszpański szkoleniowiec ma już rozpracowany styl gliwiczan. „Ich styl opiera się na kontraktach, mają świetne fazy przejściowe i z przodu szybkich, jakościowych zawodników” – ocenił Garcia, wskazując na kontratakową tożsamość drużyny Piasta.
Solidna defensywa i ostrzeżenie przed samozadowoleniem
Forma Pogoni w dużej mierze opiera się na defensywie. Portowcy stracili dotąd zaledwie pięć bramek w lidze – przed 9. kolejką był to najlepszy wynik w całej Ekstraklasie. Trener chwalił też ostatni występ zespołu przeciwko Wieczystej: „Cały zespół zagrał bardzo dobry mecz. Byliśmy dobrzy bez piłki, graliśmy kompaktowo, każdy sobie pomagał. Momentami z piłką wyglądaliśmy też tak jak chciałbym, byśmy wyglądali” – mówił Garcia.
Mimo dobrej passy Garcia studzi nastroje w szatni. Wystarczy chwila dekoncentracji, a wszystko może się posypać. „W piłce może jednak wszystko się zmienić, gdy nie jesteś skoncentrowany. Jeśli będziesz zbyt z siebie zadowolony, to twoja jakość spadnie. Musimy ciągle starać się być lepsi i lepsi” – przestrzegł trener Pogoni. W Gliwicach te słowa zabrzmią szczególnie donośnie – różnica jednego punktu w tabeli może się w niedzielę odwrócić w dowolną stronę, wystarczy jeden słabszy kwadrans.