87. minuta. Gospodarze prowadzili z Piastem Gliwice 4:0 – a mimo to końcówka meczu zamieniła się w nerwową obronę wyniku. Do tego momentu Wieczysta grała naprawdę solidnie, zanim Piast rzucił się do odrabiania strat.
Od pierwszej do ostatniej minuty na boisku był Mateusz Wieteska, obrońca Wieczystej Kraków. Dla niego to spotkanie miało jednak zupełnie inny wymiar niż dla reszty drużyny – to było jego pierwsze pełne 90 minut na boisku po roku przerwy.
To było moje pierwsze 90 minut po roku przerwy, więc cieszę się, że wróciłem, jestem w pełni zdrowy i mogę czerpać przyjemność z grania w piłkę.
Zawodnik podkreślił, że po długiej przerwie odzyskał pełną sprawność. Jego powrót na najwyższy poziom zbiegł się z meczem specyficznym – drużyna najpierw zbudowała czterobramkową przewagę, a potem musiała jej bronić aż do końcowego gwizdka.
Mecz z Piastem Gliwice pokazał więc dwie twarze Wieczystej: skuteczną w pierwszej części spotkania i zmuszoną do walki o utrzymanie wyniku w końcówce. Dla Wieteski liczyło się jednak coś innego. Po roku zmagań wrócił na boisko zdrowy i rozegrał pełne 90 minut.