Chelsea kupiła go za ułamek tej sumy zaledwie dwa i pół roku temu. Teraz zarobi na nim 50 milionów funtów. Manchester United dogadał się z The Blues w sprawie transferu Andreya Santosa właśnie za taką kwotę — jako pierwszy poinformowało o tym Sky Sports.
W strukturze transakcji 48 mln funtów to opłata stała, a kolejne 2 mln mogą trafić do Londynu w postaci bonusów. Co więcej, Chelsea zadbała o klauzulę odsprzedażową — Londyńczycy zachowują 10% od przyszłego transferu pomocnika. Jeśli 22-latek naprawdę rozkwitnie na Old Trafford, ten zapis może być wart fortunę.
Z Vasco da Gama przez wypożyczenia — aż do Premier League
Santos pojawił się na Stamford Bridge zimą 2023 roku — Chelsea sprowadziła go z brazylijskiego Vasco da Gama za około 12,5 mln euro. Droga do pierwszego zespołu okazała się jednak długa i kręta. Brazylijski pomocnik zaliczył trzy kolejne wypożyczenia: z powrotem do Vasco da Gama, potem do Nottingham Forest, a następnie do Strasbourga. W barwach Chelsea zadebiutował dopiero latem ubiegłego roku — podczas Klubowych Mistrzostw Świata.
Debiut wyraźnie przekonał szefostwo klubu. W minionym sezonie Santos rozegrał łącznie 43 spotkania, strzelił 3 bramki i zanotował 4 asysty. Transfermarkt wycenia go na 40 milionów euro — United płaci więc ze sporą premią ponad rynkową wartość zawodnika.
Santos to nie jedyny cel Czerwonych Diabłów w pomocy. Klub przymierza się też do transferu Edersona, który miałby trafić do United jako trzecia drużyna Premier League zainteresowana tym piłkarzem. Zanim jednak ruszy nowy sezon, Manchester United zagra mecz towarzyski z Milanem — w sierpniu, na stadionie we Wrocławiu. To ostatni sprawdzian przed ligowym startem.