„0:1 – Olise 88′” – ten zapis w statystykach meczu Belgia – Francja właściwie streszcza cały wieczór lidera światowego rankingu. Francuzi, sklasyfikowani jako 4. drużyna świata, wygrali na wyjeździe z Belgią 1:0, choć na gola kazali czekać do samej końcówki.
Bramkę zdobył Michael Olise w 88. minucie, gasząc nadzieje gospodarzy na choćby remis. W drugiej połowie na boisku pojawił się Rayan Cherki, wprowadzony z ławki jako zmiennik. Dla ekipy trenera Didiera Deschampsa był to drugi mecz w 2. serii Ligi Narodów i druga wygrana z rzędu – komplet punktów, choć bez fajerwerków.
Włosi rozbili Turków w Bursie
Zupełnie inny obrazek obejrzeli kibice w Turcji. Włochy pokonały gospodarzy aż 4:1, a o losach spotkania zdecydowała w zasadzie pierwsza połowa. Już do 27. minuty podopieczni Roberto Manciniego prowadzili 3:0.
Dla Italii trafiali kolejno: Bastoni w 9. minucie, Frattesi w 22. i Kayode w 27. Turcy, prowadzeni przez Vincenzo Montellę, zdobyli tylko honorową bramkę – strzelił ją Yilmaz w 47. minucie. Cztery minuty później kropkę nad i postawił Esposito, ustalając wynik na 4:1.
Dla Włochów to był mecz na wagę rehabilitacji. Wcześniej Squadra Azzurra przegrała z Belgią, a dopiero starcie z Turcją przyniosło pierwsze trzy punkty w tej edycji Ligi Narodów.
W Lidze B2 Irlandia Północna zremisowała z Węgrami 0:0 – własne boisko tym razem nic nie dało. Bilans otwarcia rozgrywek obie ekipy mają inny: Irlandczycy zaczęli od zwycięstwa, Węgrzy od porażki. Bezbramkowy remis przerwał więc dobrą serię jednych i złą passę drugich.