Jagiellonia Białystok przegrała u siebie z Legią Warszawa 1:3 w meczu rozegranym 20 września 2026 roku. To już trzecia porażka Dumy Podlasia z rzędu, a o formie drużyny Adriana Siemieńca dziś trudno mówić inaczej niż w kategoriach kryzysu.
Legia nie zwlekała. W 15. minucie sędzia wskazał na rzut karny po faulu Sławomira Abramowicza na Pawle Wszołku w polu karnym, a jedenastkę bez wahania wykorzystał Rafał Augustyniak, dając gościom prowadzenie 1:0. Przy tej akcji bramkarz gospodarzy nie dogadał się z Apostolosem Konstantopoulosem — i warszawianie bezlitośnie to wykorzystali.
Chwilę później zrobiło się jeszcze gorzej. W 20. minucie Legia podwyższyła na 2:0 po samobójczym trafieniu Nika Preleca. Bramkarz gospodarzy wybronił wprawdzie pierwsze uderzenie, ale przy dobitce Jana Kuchty nie miał już nic do powiedzenia — piłka wpadła do siatki jako gol samobójczy Słoweńca.
Jagiellonia próbowała odpowiedzieć. W 26. minucie trybuny w Białymstoku domagały się kolejnego karnego, gdy Jesus Imaz upadł po kontakcie z Bartoszem Kapustką, lecz sędzia nie zdecydował się odgwizdać jedenastki. Cztery minuty później gospodarze w końcu doczekali się swojego rzutu karnego — tym razem za faul na Imazie w polu karnym — a poszkodowany sam pewnie zamienił go na gola kontaktowego, ustalając wynik na 1:2.
Race na trybunach i trzeci cios Legii
Druga połowa przyniosła przerwę w grze, która nie miała nic wspólnego z piłką. W 60. minucie sędzia musiał na kilka chwil wstrzymać mecz, bo kibice Legii odpalili race w swoim sektorze i zadymili stadion. Gdy gra wróciła do normy, warszawianie szybko domknęli sprawę zwycięstwa — w 75. minucie Paweł Wszołek pokonał z bliska Abramowicza, ustalając wynik na 1:3.
Jagiellonia miała jeszcze jedną szansę na karnego. W 79. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr po tym, jak Jeremy Agbonifo został powalony przez Bartosza Kapustkę, ale po analizie VAR arbiter cofnął decyzję. Końcówka nie przyniosła gospodarzom żadnej ulgi.
Porażka 1:3 ma dla Białegostoku wymiar symboliczny — to właśnie ten wynik przerwał serię sześciu meczów Jagiellonii bez przegranej z Legią, passę, która do tej pory była jednym z niewielu powodów do optymizmu w starciach z odwiecznym rywalem.
Adrian Siemieniec wystawił od pierwszej minuty: Sławomira Abramowicza, Norberta Wojtuszka, Bernardo Vitala, Apostolosa Konstantopoulosa, Guilherme Montoię, Rodrigo Conceicao, Eryka Kozłowskiego, Andersa Klyngego, Kajetana Szmyta, Jesusa Imaza i Nika Preleca. Po stronie Legii na boisku pojawili się Otto Hindrich, Zoran Arsenic, Rafał Augustyniak, Robert Deziel, Paweł Wszołek, Wojciech Urbański, Bartosz Kapustka, Ruben Vinagre, Michal Sevcik, Jan Kuchta i Mateusz Szczepaniak.