„Lepszego początku nie mogliśmy sobie wymarzyć, szybko wyszliśmy na prowadzenie, a potem dosyć łatwo straciliśmy dwie bramki” – przyznał po meczu trener Radomiaka Radom Rafał Grzyb. Jego zespół przegrał na wyjeździe z Lechem Poznań aż 1:5.
Spotkanie zamknęło 9. kolejkę PKO Ekstraklasy. Paradoksalnie to właśnie goście z Radomia jako pierwsi trafili do siatki, obejmując prowadzenie już w początkowych minutach. Lech szybko odrobił stratę, ale był to jedyny fragment meczu, w którym Radomiak miał powody do radości.
Dla Kolejorza to była okazja do rehabilitacji. Przed starciem z Radomiakiem poznaniacy przegrali dwa mecze z rzędu, a drużyna Nielsa Frederiksena wyraźnie chciała odreagować tę serię. Po straconej bramce zespół z Poznania odpowiedział serią trafień i ostatecznie rozbił rywala, wygrywając 5:1.
Grzyb: zasłużyliśmy na tę porażkę
Szkoleniowiec Radomiaka Rafał Grzyb po meczu miał żal do swojego zespołu o stratę dwóch bramek. „Popełnione błędy pozwoliły się Lechowi napędzić. Dobrze wiemy, że w takiej sytuacji oni z tego skorzystają. Przyjmujemy tę porażkę, zasłużyliśmy na nią” – ocenił trener gości.
Duńczyk Niels Frederiksen, prowadzący Lecha, podkreślił wagę zwycięstwa przed długą przerwą reprezentacyjną. Zwycięstwo zwycięstwem, ale z bezbłędnym występem nie miało to wiele wspólnego, i szkoleniowiec wcale tego nie ukrywał. „Nie jestem wybitnie zadowolony z naszego występu, nie był on perfekcyjny, bo mogliśmy pokusić się o więcej goli. Byliśmy trochę niedbali, to nie był więc nasz najwyższy poziom, ale było to więcej niż potrzebowaliśmy, by sięgnąć po zwycięstwo” – powiedział szkoleniowiec Kolejorza.
Frederiksen zwrócił też uwagę na reakcję zespołu po szybko straconym golu. Pochwalił przy tym zwłaszcza Radosława Murawskiego. „Cieszę się z tego, jak zareagowaliśmy po szybkiej stracie bramki i mówię tutaj o całej drużynie, ale też o Radku Murawskim, który był prawdopodobnie jednym z najlepszych zawodników w naszych szeregach. Ta reakcja budzi szacunek i jest powodem, dlaczego mogę się cieszyć” – dodał duński trener.
Teraz oba zespoły czeka przerwa związana z meczami reprezentacji.