Jak pogodzić drużynę, która w Lidze Mistrzów rozbija rywali w pył, z zespołem, który we własnej lidze ledwo zbiera punkty? Paris Saint-Germain dało właśnie odpowiedź na boisku – tyle że wcale nie jednoznaczną.
W ostatnim meczu europejskich pucharów paryżanie rozgromili Slovan Bratysława aż 6:1. Taki wynik trudno przeoczyć w tabeli fazy ligowej. Od razu wraca też dyskusja o tym, kto właściwie jest faworytem do końcowego triumfu w tych rozgrywkach.
Jedną z kluczowych postaci tego widowiska był Ferran Torres. Hiszpański napastnik odegrał istotną rolę w budowaniu przewagi PSG nad słowackim rywalem.
Inny obraz drużyny w Ligue 1
Z krajowym podwórkiem kontrast jest jednak spory. Mistrzowie Francji zaliczyli słaby początek sezonu w Ligue 1 – na start dwa remisy i jedna porażka.
Europejska dominacja kontra krajowe potknięcia – to zestawienie każe zadać pytanie, która wersja PSG pokaże się w kluczowych momentach sezonu. Na razie to występy w Lidze Mistrzów, uwieńczone rozgromieniem Slovana Bratysława, budują obraz paryżan jako jednego z kandydatów do wielkiego finału.