W niedzielę o 21:00 na Spotify Camp Nou odbędzie się kolejne El Clasico, a wśród obserwatorów nie zabraknie Jurgena Kloppa. Selekcjoner reprezentacji Niemiec, były trener Liverpoolu, zasiądzie przed telewizorem jak zwykły kibic – taki, który od lat nie odpuszcza żadnej odsłony tego starcia.
W rozmowie z DAZN Klopp nie krył entuzjazmu wobec tego spotkania. „To mecz, który uwielbiam oglądać” – przyznał.
Zdradził też, komu będzie kibicował w niedzielę. „Wspieram ten zespół, który prezentuje lepszą formę. Na ten moment prawdopodobnie jest nim Barcelona” – powiedział. Czysto sportowa deklaracja, oparta na aktualnej dyspozycji drużyn, bez cienia sentymentu.
A sentymenty, jak się okazuje, Klopp ma zupełnie inne – i z zupełnie innego okresu. Przyznał, że kiedyś mocniej trzymał stronę Barcelony, choć powód nie miał nic wspólnego z taktyką czy estetyką gry. „W przeszłości byłem większym fanem Barcelony, ponieważ nie znosiłem zachowań Pepe i pozostałych obrońców. To był jedyny powód, dla którego bardziej wspierałem Barcelonę” – wyznał szczerze.
Dziś jego sympatia nie wynika już z niechęci do konkretnych zawodników, lecz z bieżącej formy obu ekip. Mecz Klopp będzie śledził ze stadionu przy Avinguda de Joan XXIII, gdzie Barcelona podejmie wielkiego rywala.