„Klejnot Sebastiana Szymańskiego” – pod takim tytułem Sport 365 opisał jego drugą bramkę tego wieczoru. Reprezentant Polski zdominował relacje z meczu 8. kolejki Ligue 1, w którym Rennes rozbiło Strasbourg 3:0.
Drużyna Francka Haise’a od pierwszych minut narzuciła swój rytm. W 34. minucie Boulaye Dia otworzył wynik, a przy tej akcji asystował drugi Polak w zespole – Przemysław Frankowski.
Chwilę później na scenę wszedł Szymański. Siedem minut po golu Dii, w 41. minucie, wykorzystał dośrodkowanie Mahamadou Nagidy i podwyższył prowadzenie Rennes na 2:0. A to był dopiero przedsmak tego, co szykował na drugą połowę.
W 61. minucie otrzymał podanie od Moussy Al-Tamariego, nie zwalniał i huknął lewą nogą z dystansu, spoza pola karnego. Piłka musnęła poprzeczkę, zmieniła kierunek i wpadła do siatki – bramkarz Strasbourga Filip Jörgensen mógł tylko patrzeć.
Francuska prasa nie szczędzi komplementów
„L’Equipe” nazwało występ Szymańskiego znakomitym. Dziennik zaznaczył, że to właśnie dzięki jego grze Rennes rozniosło Strasbourg i wskoczyło na fotel lidera Ligue 1.
Podobnie entuzjastycznie brzmiał Maxifoot – portal określił Polaka jako ofensywnego pomocnika, który był „zbyt mocny dla rywala”. Francuskich dziennikarzy szczególnie zachwyciło uderzenie z około 20 metrów, uznane w efekcie za jedną z najładniejszych akcji całej kolejki.
Po ośmiu kolejkach Rennes ma na koncie 16 punktów i prowadzi w tabeli Ligue 1. To, jak ostatecznie będzie wyglądał szczyt tabeli, zależało jeszcze od poniedziałkowego meczu PSG z Lyonem. Dla Strasbourga ten wieczór był z kolei czwartą porażką z rzędu – kryzys drużyny wciąż się ciągnie.