Jak klub kupiony na plan zdjęciowy trafił do Ligi Mistrzów? Odpowiedź napiszą na boisku piłkarze Como w czwartkowy wieczór, 10 września. O godzinie 21:00 na stadionie Giuseppe Sinigaglia odbędzie się mecz z RB Lipsk, transmisja w Canal+ Extra 3.
Historia zaczyna się w 2019 roku, gdy Como przejęło SENT Entertainment – spółkę należącą do indonezyjskich braci Hartono, uznawanych za najbogatszą rodzinę w swoim kraju.
Powód zakupu był, delikatnie mówiąc, niecodzienny. Bracia Hartono kupili klub jeszcze przed pandemią COVID-19, a chodziło im głównie o plan zdjęciowy. Trudno było wtedy dostrzec w Como klub z europejskimi ambicjami – za sobą miał dwa bankructwa, a na trybunach siadało zaledwie około 800 osób.
Z Indonezji do Europy
Przez lata cały projekt prowadzono z drugiego końca świata. Suwarso zarządzał klubem z Indonezji. Dopiero w 2023 roku, gdy skala przedsięwzięcia przerosła to, co dało się ogarnąć zdalnie, przeniósł się do Europy.
Zmianę skali widać też w składzie. Jeden z piłkarzy Como miał za sobą sezon w Monaco, w którym z powodu kontuzji zagrał zaledwie sześć razy – dziś jest w drużynie grającej w Lidze Mistrzów.
Za sportowym odrodzeniem klubu stoi Cesc Fabregas. Jego pracy z bliska przyjrzeli się dziennikarze Sky Sports, wysyłając do Włoch ekipę na potrzeby reportażu. Z ich relacji wynika, że Hiszpan trzyma żelazną dyscyplinę – w klubie pojawia się zwykle o 7:30 i wychodzi dopiero przed 21:00.
Debiut w Lidze Mistrzów Como chce uczcić symbolicznie. Jak przekazał Suwarso, klub chce, by bilety trafiły przede wszystkim do kibiców urodzonych w 1950 roku lub wcześniej – tych, którzy śledzili Como w każdej lidze i w każdej epoce.
„Chcemy, aby trafiły one do kibiców, którzy czekali najdłużej”
Od planu zdjęciowego do hymnu Ligi Mistrzów na Giuseppe Sinigaglia minęło sześć lat. W czwartek o 21:00 ta droga wejdzie w kolejny etap.