We wtorek JJ Gabriel skończył 16 lat. Formalność, powie ktoś – tyle że „dzięki temu może już podpisać profesjonalny kontrakt z europejskim klubem”, a ten właśnie urodzinowy szczegół uruchomił lawinę w europejskiej piłce. Gabriel, zawodnik akademii Manchesteru United, od wtorku może legalnie związać się z nowym klubem. Kolejka zainteresowanych jest długa.
Najdalej w rozmowach zaszedł Bayern Monachium. Według „The Times” niemiecki klub już spotkał się z przedstawicielami nastolatka. Za transferem stoi osobiście Vincent Kompany – to on ma być głównym orędownikiem sprowadzenia Gabriela do Monachium. Bawarczycy nie liczą tu tylko na siłę marki. Stawiają na konkretny projekt sportowy: jasną ścieżkę rozwoju i szansę na szybkie zbliżenie się do pierwszego zespołu.
Niemcy nie są jednak sami w tym wyścigu. Sky Sports donosi, że w grze o Gabriela pozostają FC Barcelona i Real Madryt, a całą sytuację uważnie obserwuje też Paris Saint-Germain. Wcześniej o młodego Anglika zabiegały również Borussia Dortmund i Bayer Leverkusen – oba kluby jednak straciły impet.
Pieniądze decydują o tempie rozmów
Powód wyhamowania Borussii i Leverkusen? Jak zwykle, finanse. Według „The Times” otoczenie Gabriela oczekuje dla niego siedmiocyfrowej rocznej pensji – czyli co najmniej miliona. Właśnie te wysokie wymagania sprawiły, że oba niemieckie kluby zaangażowały się w walkę o zawodnika mniej zdecydowanie. Nawet Bayern, choć rozmowy są już zaawansowane, na tym etapie nie jest gotowy spełnić finansowych żądań otoczenia nastolatka.
Mimo całego zgiełku wokół tematu, żadna decyzja jeszcze nie zapadła. Rodzina Gabriela wciąż nie zdecydowała o jego przyszłości, a sam zawodnik pozostaje formalnie zarejestrowany w Manchesterze United. Gabriel wraz z bliskimi zwrócił się już jednak do klubu z Old Trafford z prośbą o możliwość odejścia – co sugeruje, że jego dalsza kariera na Old Trafford stoi pod znakiem zapytania.
Źródłem napięcia miały być rozbieżności dotyczące drogi Gabriela do pierwszego zespołu Manchesteru United. Klub nie zamierza jednak oddać nastolatka bez walki – United rozważa kroki prawne, jeśli zawodnik zdecyduje się na przenosiny gdzie indziej. Spór o 16-latka, który formalnie od kilku dni może sam decydować o własnym kontrakcie, zapowiada się na jedną z ciekawszych letnich historii transferowych tego lata.