„Sytuacja, w której trener przechodzi bezpośrednio z jednego klubu do drugiego w trakcie rozgrywek, jest trochę dziwna, ale po prostu tak to wygląda” – powiedział Gasparik, pytany o spekulacje dotyczące swojej przyszłości.
Słowacki szkoleniowiec musiał zmierzyć się z pytaniami o ewentualny transfer akurat teraz, gdy jego drużyna notuje najlepszy wynik od lat. W sobotę Górnik pokonał Lecha Poznań 2:1 i dzięki temu wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy.
Gasparik, który sam kiedyś grał w barwach Górnika, prowadzi zespół z Zabrza jako trener od początku sezonu 2025/26. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku – na papierze daje to klubowi sporo spokoju na dłuższą metę.
Trener nie potwierdza rozmów z innymi klubami
Zespół prowadzi tabelę, w mediach pojawiają się doniesienia o zainteresowaniu innych klubów jego osobą – a mimo to Gasparik stanowczo zaprzeczył, jakoby toczył jakiekolwiek negocjacje. Przyznał tylko tyle, że nagła zmiana otoczenia w trakcie sezonu może z zewnątrz wyglądać nietypowo. Całkowicie takiego scenariusza jednak nie wykluczył – w końcu to piłka nożna.
Na razie kibice Górnika mogą cieszyć się fotelem lidera. Pytanie o przyszłość trenera pozostaje otwarte.