Dlaczego reprezentacja Polski, mimo kilku dogodnych sytuacji, nie zdołała pokonać bramkarza Bośni i Hercegowiny? Winne są niewykorzystane okazje i jedna nieuznana bramka – to one zdecydowały o bezbarwnym remisie 0:0 w meczu Ligi Narodów. Spotkanie rozegrano 25 września 2026 roku, a na trybunach zasiadło 46 775 widzów.
Prowadzona przez Jana Urbana Polska najbliżej gola była jeszcze w pierwszej połowie, gdy Piotr Zieliński huknął z kilkunastu metrów – strzał zablokowano. Wcześniej zrobiło się nerwowo w polu karnym gości: Michał Skóraś źle przyjął podanie po zgraniu Matty’ego Casha i kopnął rywala w nogę. Do tego kadra Urbana straciła Jakuba Kamińskiego, który zszedł z urazem po niecałych 30 minutach gry.
Największą okazję Polacy zmarnowali jednak po zmianie stron. Sebastian Szymański, mając przed sobą całą bramkę, trafił z kilku metrów prosto w bramkarza Martina Zlomislicia. Był to moment, który mógł przeważyć losy meczu, ale bośniacki golkiper stanął na wysokości zadania.
W drugiej połowie na boisku pojawił się Wiktor Nowak, debiutując w kadrze narodowej. Po godzinie gry oddał mocny strzał z daleka – piłka minęła słupek. Chwilę wcześniej, po akcji Casha, z okolicy pola karnego uderzał Przemysław Frankowski, a Zlomislić z trudem odbił piłkę na bok. Próbował też Nicola Zalewski, który w kontrze zdecydował się na solową szarżę i strzał w kierunku dalszego słupka. Niebliski celu.
Kontrowersyjna sytuacja i ostatnia szansa Zielińskiego
Najbardziej dramatyczny moment przyniosła sytuacja z udziałem Wiktora Nowaka, który po dośrodkowaniu Bośni i Hercegowiny wbił piłkę do własnej bramki. Gola nie uznano – sędzia dopatrzył się faulu na bramkarzu Marcinie Bułce. To uchroniło Polaków przed porażką w meczu, w którym mieli inicjatywę, ale nie umieli jej wykorzystać.
Ostatnia szansa na trzy punkty nadeszła już w doliczonym czasie gry – Piotr Zieliński ponownie stanął przed okazją do trafienia. Bramkarz gości po raz kolejny okazał się nieprzejednany i obronił remis dla swojej drużyny.
Jan Urban wystawił skład: Marcin Bułka – Kacper Potulski, Jan Bednarek, Jakub Kiwior (od 46. min Przemysław Frankowski) – Matty Cash, Bartosz Slisz (od 46. min Wiktor Nowak), Piotr Zieliński, Michał Skóraś – Jakub Kamiński (od 24. min Nicola Zalewski), Sebastian Szymański – Robert Lewandowski (od 87. min Mateusz Żukowski). W barwach gości od pierwszej minuty zagrali: Martin Zlomislić – Nikola Katić, Zinedin Smajlović (od 46. min Amar Memic), Tarik Muharemović, Sead Kolasinac – Esmir Bajraktarević, Ermedin Demirović (od 78. min Ermin Mahmic), Ivan Basić – Ivan Sunjić (od 65. min Benjamin Tahirovic), Haris Tabaković (od 90. min Jovo Lukic), Kerim Alajbegović (od 91. min Armin Gigovic).
Na uwagę zasługują dwa młode nazwiska w kadrze Urbana. Osiemnastoletni Kacper Potulski zaliczył trzeci występ w reprezentacji Polski, a Wiktor Nowak zapamięta ten wieczór jako swój debiut w narodowych barwach – choć pewnie wolałby zapisać się w historii inaczej niż przez nieuznaną bramkę samobójczą.