Czy w LaLiga jest dziś ktoś, kto może zepsuć Barcelonie ten sezon? Na razie nic na to nie wskazuje. Katalończycy i Real Madryt to wciąż jedyne drużyny z kompletem zwycięstw w tabeli, a to akurat zespół Hansiego Flicka prowadzi w klasyfikacji strzelców całej stawki — 12 goli wobec 10 u królewskich.
Ostatni dowód ofensywnej mocy Barcy? Mecz z Rayo Vallecano i wynik 5:2. Takie liczby nie biorą się znikąd. Od dwóch sezonów jednym z głównych architektów tej skuteczności jest Raphinha.
Odkąd Flick przejął klub w 2024 roku, Brazylijczyk brał udział przy 90 golach Barcelony — 60 strzelonych osobiście i 30 zaliczonych jako asysta — w zaledwie 93 meczach. Do tego 14 trafień w słupek w tym samym okresie. Gdyby choć część tych prób wpadła do siatki, bilans wyglądałby jeszcze bardziej imponująco.
Skuteczność i zaangażowanie w każdej fazie gry
Raphinha nie jest zawodnikiem, który tylko wykańcza akcje pod bramką. Wykonał 36 kontrataków — więcej tylko Lamine Yamal, z 38 na koncie. Widać, jak często to właśnie on bierze na siebie ciężar szybkiego przejścia do ataku.
Skuteczność jego strzałów wahała się od 49,43% do 87,5% we wszystkich rozgrywkach, a najlepszy odnotowany współczynnik zamiany strzałów na gole wyniósł 25,49%. Z jedenastu metrów zaś stuprocentowa skuteczność — w kluczowych momentach Raphinha po prostu nie zawodzi.
Skrzydłowy Barcelony częściej wygrywa pojedynki o piłkę, niż je przegrywa: 48 zwycięstw na 88 prób. W starciach jeden na jeden bilans jest już bardziej wyrównany — 293 wygrane i 285 przegranych na 578 stoczonych. To samo w sobie mówi wiele: rywale najwyraźniej traktują go jako punkt numer jeden swojej defensywnej uwagi.
Jest jeszcze kreatywność. 228 wykreowanych sytuacji bramkowych, 222 odzyskane piłki dla zespołu. A skuteczność podań w ostatnim pełnym sezonie ligowym sięgnęła 81,22% — liczba, która pokazuje, że Brazylijczyk jest tak samo ważny w budowaniu gry, jak w jej kończeniu.
Z tych wszystkich danych wyłania się obraz zawodnika, który stał się filarem systemu Flicka — nie tylko jako strzelec, ale jako gracz obecny w każdej fazie meczu. Trudno sobie wyobrazić obronę tytułu mistrza Hiszpanii bez Raphinhi utrzymującego formę na dzisiejszym poziomie.