Manchester United przegrał we wtorek 13 października na wyjeździe z Atletico Madryt 0:2 w meczu Ligi Mistrzów. Piąty z rzędu mecz bez wygranej we wszystkich rozgrywkach — tak wygląda dziś bilans drużyny Michaela Carricka.
Hiszpanie nie czekali długo. Już w 1. minucie na tablicy wyników pojawiło się nazwisko Pabla Barriosa. United próbowali odpowiedzieć, lecz druga połowa przyniosła kolejny cios — w 74. minucie czerwoną kartkę obejrzał Leny Yoro i goście musieli grać resztę spotkania w dziesiątkę. Pięć minut później, w 79. minucie, Ademola Lookman podwyższył na 2:0.
Ekipę od pewnego czasu prowadzi Michael Carrick. Po ostatnich wynikach presja na szkoleniowca wyraźnie rośnie — i trudno się dziwić.
Wściekłość w szatni
Emocji po meczu w Madrycie nikt nawet nie próbował maskować. Przed kamerami w złość wpadł Lisandro Martinez. Jeszcze dosadniej całą sytuację skomentował na Snapchacie Amad Diallo — jego słowa przytoczył dziennikarz Fabrizio Romano.
Hańba, k***a. Nie mam słów
Krótko, dosadnie i bez ogródek. Chyba nic lepiej nie oddaje nastrojów w klubie po kolejnym rozczarowującym występie.
Wystarczy spojrzeć na tabelę Premier League, by zrozumieć, w jakiej formie obie drużyny podejdą do najbliższego starcia. Manchester United zajmuje obecnie dopiero 13. miejsce, Leeds plasuje się znacznie wyżej — na 7. pozycji. To właśnie z Leeds, na wyjeździe, United zmierzą się w niedzielę 18 października. Będzie to pierwszy sprawdzian dla Carricka po fatalnym występie w Madrycie — i realna szansa, by wreszcie przerwać serię bez zwycięstwa.