Cristian Chivu postawił Interowi jasny, liczbowy cel przed starciem z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Trener „Nerazzurrich” nie owija w bawełnę: do awansu w czołowej ósemce rozgrywek potrzeba szesnastu punktów.
Potrzeba 16 punktów, piętnaście nie wystarczy
Taka deklaracja mówi sama za siebie – poprzeczka jest ustawiona wysoko. Rumuński szkoleniowiec nie zostawia miejsca na kalkulacje ani na zadowolenie z remisów w kluczowych meczach.
Presja wyniku ma zniknąć
Chivu poprosił jednak swoich zawodników o coś więcej niż samą pogoń za punktami. Zaapelował, by drużyna nie podchodziła do każdego spotkania z obsesją na punkcie rezultatu.
Chodzi o to, by piłkarze grali swobodniej – zwłaszcza przeciwko rywalom pokroju Realu Madryt, gdzie presja wyniku potrafi sparaliżować nawet najlepszych. Stąd ta dwutorowa strategia Chivu: z jednej strony ambitny cel punktowy, z drugiej mentalny luz na boisku.