86. minuta, wynik 0:2. Belgia była na kolanach. Nikt rozsądny nie stawiałby już na „Czerwone Diabły” — a jednak cztery minuty i dodatkowe pół godziny później to one awansowały do kolejnej rundy Mistrzostw Świata 2026. Bohaterem całego zamieszania okazał się Youri Tielemans.
Mecz 1/16 finału między Belgią a Senegalem rozegrano 1 lipca 2026 roku — był to drugi środowy pojedynek tej rundy. Przez długi czas na boisku rządził Senegal. Habib Diarra otworzył wynik w 25. minucie, dobijając piłkę odbitą od słupka. Do przerwy Senegal prowadził 1:0.
Zaraz po wznowieniu gry Afrykańczycy dorzucili drugiego gola. W 51. minucie Ismaila Sarr podwyższył na 2:0 po podaniu Moussy Niakhate, który dośrodkował w pole karne Belgów. Trudno było wtedy wyobrazić sobie inny wynik.
Cztery minuty, które odwróciły losy meczu
A jednak Belgia się podniosła. W 86. minucie Romelu Lukaku zdobył bramkę kontaktową — 1:2. Trzy minuty później bramkarz Senegalu minął się z piłką i Tielemans bezlitośnie wyrównał na 2:2. Remis po regulaminowym czasie gry oznaczał dogrywkę.
Rozstrzygnięcie przyszło w 117. minucie. Sędzia podyktował rzut karny dla Belgii po faulu w szesnastce Senegalu. Do piłki podszedł Tielemans — i pewnie posłał ją do siatki. Gol na 3:2, drugie trafienie pomocnika w tym meczu.
Belgia pokonała Senegal 3:2 po dogrywce i awansowała do kolejnej rundy MŚ 2026. „Czerwone Diabły” zaczęły gonić wynik w 86. minucie. Zdążyły.