Kacper Kłaczek zerwał ścięgno Achillesa. Do urazu doszło w sobotnim meczu z WKS Śląskiem Wrocław, rozegranym w Hali Orbita – młody skrzydłowy Enei Łaciate Astorii Bydgoszcz zjechał z parkietu na noszach.
Trener Astorii Anders Sommer już tuż po meczu nie krył obaw o powagę urazu. Wtorkowa konsultacja ortopedyczna potwierdziła najczarniejszy scenariusz. Teraz przed Kłaczkiem operacja i wielomiesięczna rehabilitacja, a klub do końca sezonu musi radzić sobie bez jednego z kluczowych zawodników.
O stanie zdrowia koszykarza Astoria poinformowała w mediach społecznościowych. „Kacper, cała Astoria jest z Tobą! Wrócisz silniejszy!” – napisano w klubowym komunikacie.
Furora w PGE Basket Lidze przerwana w połowie sezonu
Kłaczek był jedną z najjaśniejszych postaci młodej Astorii. W PGE Basket Lidze, gdzie występuje bydgoski klub, zdążył zabłysnąć dynamiką i waleczością. W czterech meczach tego sezonu notował średnio 10,8 punktu, 4,5 zbiórki i 2,0 asysty, trafiając 62,5 proc. rzutów za dwa punkty i 50 proc. za trzy.
Te liczby nie przeszły niezauważone – selekcjoner reprezentacji Polski Igor Milicić powołał Kłaczka do szerokiego składu kadry na listopadowe spotkania z Chorwacją i Niemcami. Z tego powołania koszykarz już nie skorzysta. Kontuzja, która kończy mu sezon, przekreśla na razie i jego marzenia o grze w kadrze narodowej.