„29-latek jest oskarżony o udział w procederze polegającym na celowym manipulowaniu własnymi statystykami podczas meczów” — tak prokuratura opisuje sprawę Malika Beasleya, 29-letniego koszykarza. Zawodnik może niedługo przyznać się do winy w jednej z największych afer bukmacherskich w historii NBA.
Według dokumentów sądowych, do których dotarł ESPN, Beasley zamierza zmienić swoje wcześniejsze stanowisko i przyznać się do zarzucanych mu czynów. To zwrot o 180 stopni, bo początkowo koszykarz nie przyznawał się do żadnego z zarzucanych mu czynów. Jego adwokat Steve Haney zaznaczył jednak, że porozumienie z prokuraturą nie zostało jeszcze podpisane. Rozmowy wciąż trwają. Ostateczna decyzja ma zapaść na początku przyszłego tygodnia, a termin rozprawy dotyczącej ewentualnej zmiany stanowiska wyznaczy sąd federalny na Brooklynie.
Cztery meczy, manipulowane statystyki
Śledczy wskazują, że Beasley manipulował swoimi osiągnięciami w co najmniej czterech spotkaniach sezonu 2023/2024, gdy grał w Milwaukee Bucks. Mechanizm miał być prosty. Pozostali uczestnicy procederu wybierali mecze, które nie były transmitowane w ogólnokrajowej telewizji, a koszykarz decydował, czy zdobędzie więcej, czy mniej punktów i zbiórek od ustalonych wcześniej wartości. Taki układ dawał osobom posiadającym poufne informacje możliwość obstawiania odpowiednich zakładów.
Prokuratura podkreśla, że Beasley, mimo zarobienia w NBA dziesiątek milionów dolarów, miał wielomilionowe straty związane z hazardem. Byłemu zawodnikowi sześciu klubów NBA postawiono zarzuty obejmujące m.in. korupcję sportową, udział w zmowie mającej na celu oszustwa oraz pranie pieniędzy.
Inni oskarżeni już zmieniają stanowisko
Beasley nie jest jedyną osobą w tej sprawie — oskarżonych jest także kilka innych osób. William Brown przyznał się już do winy, podobny krok zamierza wykonać Ernesto Plascencia. Z kolei Robert Gorodetsky ma formalnie zmienić swoje stanowisko 20 listopada.
Zarzuty usłyszeli ponadto były koszykarz NBA Ed Davis i jego dawny agent Paolo Zamorano. Ci dwaj, w przeciwieństwie do Beasleya, nie przyznają się do winy.