„Mistrzowie Polski przejęli jednak kontrolę w drugiej połowie” – tak w jednym zdaniu można podsumować niedzielne starcie w PGE Basket Lidze, w którym Legia Warszawa pokonała Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 84:74.
Spokojnego wieczoru stołeczna ekipa raczej się nie zapowiadała. W pewnym momencie Legia przegrywała aż dziesięcioma punktami, przy wyniku 24:34. Stal, prowadzona przez trenera Andrzeja Urbana, grała odważnie i mimo niskiego budżetu przez długi czas narzucała tempo i warunki gry.
Przewaga gospodarzy z pierwszej kwarty, zakończonej wynikiem 22:26 dla Legii, wyparowała szybciej, niż ktokolwiek się tego spodziewał – Stal odpowiedziała serią punktów, która doprowadziła do wspomnianej dziesięciopunktowej różnicy. Przełom przyszedł w trzeciej kwarcie. Legia wygrała ją 23:11, odwracając losy meczu i przejmując inicjatywę na dobre. Wystarczy spojrzeć na rozkład punktów po kwartach – 22:26, 21:17, 23:11 i 18:20 – by zobaczyć, jak wyraźnie przesunęła się przewaga w drugiej połowie.
Zoriks i Daniels decydują w końcówce
Kristers Zoriks miał wieczór pełen kontrastów. Z gry trafił tylko 2 z 12 prób, ale to właśnie jeden z tych dwóch rzutów, oddany na cztery minuty przed końcem, dał Legii komfortowe 77:68. Słabszą skuteczność z pola Łotysz nadrabiał na linii rzutów wolnych, gdzie wykorzystał wszystkie siedem prób, i zamknął mecz z 12 punktami na koncie.
Najwięcej dla Legii zdobył Marcel Goloman – 15 punktów. Niewiele mniej zanotował Arguster Daniels, który dopisał do swojego konta 13 punktów, sześć zbiórek i pięć asyst. W pełnym zestawieniu punktowym gospodarzy znaleźli się jeszcze Zoriks (12), Kolenda (11), Freemantle (7), Piśla (7), Tomaszewski (7), Wojciechowski (7), Ilver (5) oraz Czapla, który zszedł z parkietu bez punktów.
Po stronie gości najskuteczniejszy był Jared Billups z 15 punktami, a tuż za nim Karl Lips, który dodał do tego 14 punktów i osiem zbiórek. Reszta punktów rozłożyła się między Bobrova (12), Gołębiowskiego (11), Huntera (8), Wiśniewskiego (5), Parzeńskiego (4) i Czoskę (0). Słabszy wieczór miał za to Tajion Jones – trafił tylko 2 z 12 oddanych rzutów i zakończył mecz z pięcioma punktami.
Z dystansu i z bliższych pozycji cała drużyna Stali radziła sobie przeciętnie: z gry wykorzystała łącznie 23 z 58 prób, co dało 40 proc. skuteczności, a za trzy punkty trafiła jedynie 5 z 22 rzutów.
Dla Legii Warszawa, broniącej tytułu mistrza Polski, to już trzecie zwycięstwo w sezonie PGE Basket Ligi 2026/2027. Stal Ostrów Wielkopolski po tej porażce ma bilans 2-2.