27 listopada w PreZero Arenie w Gliwicach reprezentacja Polski może przypieczętować awans na Mistrzostwa Świata 2027. Naprzeciwko niej stanie wtedy Chorwacja, a koszykarze prowadzeni przez Igora Milicicia są bliscy historycznego sukcesu.
Mundial odbędzie się w przyszłym roku w Katarze. Mecz z Chorwatami w Gliwicach wpisuje się w tzw. drugie okienko kwalifikacji i może zaważyć na układzie tabeli grupy eliminacyjnej.
Bilans Polaków w eliminacjach to 7 zwycięstw i jedna porażka. Tyle samo punktów mają Niemcy i Chorwacja – cała trójka idzie łeb w łeb na szczycie grupy. Istotne jest to, że z tej grupy do mundialu awansują trzy zespoły, więc każda z tych drużyn wciąż liczy się w walce o bilet do Kataru.
Terminarz końcówki eliminacji jest już znany. Po meczu w Gliwicach Polacy wyruszą do Frankfurtu, gdzie 30 listopada zagrają z Niemcami w Suwag Energie Arena. Rewanż z Chorwacją zaplanowano na 28 lutego, a ostatni domowy mecz kwalifikacji – z Izraelem – odbędzie się 25 lutego 2027 roku w Ergo Arenie.
Powrót do gdańsko-sopockiej hali nie jest przypadkowy – ma już swoją historię. To właśnie tam w sierpniu Polska przegrała po dogrywce z Niemcami 94:96, a warto dodać, że to reprezentacja Niemiec jest aktualnym mistrzem świata. Mimo porażki atmosfera na trybunach zapadła działaczom związku w pamięć.
„Chcemy przyciągać kolejne pokolenia fanów”
Decyzję o rozegraniu lutowego meczu z Izraelem właśnie w Ergo Arenie skomentował prezes Polskiego Związku Koszykówki Grzegorz Bachański.
Mecz z Niemcami pokazał, jak wielką siłę ma połączenie ambitnej, zgranej drużyny i zaangażowanych kibiców. Chcemy, aby KoszKadra nie tylko osiągała dobre wyniki, ale również przyciągała do koszykówki kolejne pokolenia fanów. Dlatego bardzo cieszymy się z powrotu do Ergo Areny.
Czy Polska zdąży zapewnić sobie awans jeszcze przed lutowym finiszem eliminacji – pokażą najbliższe tygodnie. Wtorkowy mecz w Gliwicach może okazać się decydujący.