Mamed Khalidov nie kazał długo czekać na odpowiedź. Na Instagramie nagrał krótką relację, w której rozwiał wątpliwości kibiców czekających na jego powrót do klatki. „Niestety nie walczę w grudniu, ale nikt nie odwołał treningu” – przekazał wprost.
W środowisku MMA od jakiegoś czasu krążyły sugestie, że Khalidov może pojawić się na grudniowej gali XTB KSW 124. On sam postanowił uciąć te spekulacje, zanim zdążyłyby urosnąć do rangi oficjalnej zapowiedzi.
Konkretnej daty powrotu wciąż nie ma. Mimo to 41-letni zawodnik zapewnił, że tempa przygotowań nie zwalnia. „Idziemy dalej. Trenuję i czekamy, co dalej” – dodał, dając do zrozumienia, że kolejny występ to kwestia czasu, a nie rezygnacja z kariery.
Po raz ostatni Khalidov wszedł do klatki na gali XTB KSW 117, 18 kwietnia w Warszawie. Stawką był pas mistrzowski wagi średniej KSW – przegrał wtedy z Pawłem Pawlakiem. Od tej porażki minęło już kilka miesięcy, a kibice wciąż nie znają odpowiedzi na pytanie, kiedy i z kim Polak wróci na gale organizacji.
Legenda polskiego MMA
Trudno znaleźć na krajowej scenie kogoś, kogo dorobek dałoby się porównać z osiągnięciami Khalidova. Jest byłym mistrzem KSW w kategorii wagi półciężkiej oraz byłym czempionem w wadze średniej. W MMA zadebiutował w 2004 roku i od tamtej pory stoczył 49 pojedynków – aż 38 z nich zakończył zwycięstwem. Jego nazwisko od lat kojarzy się z widowiskowymi finiszami: 17 wygranych padło przez nokaut, a kolejne 17 przez poddanie.
Jedno jest już pewne – żadnych niedomówień wokół grudniowej gali KSW 124 nie będzie, bo sam zawodnik zadbał o to, by sprawę wyjaśnić wprost. Co dalej z jego karierą, pokażą najbliższe tygodnie treningów, o których wspomniał w swojej relacji.