Czy Artur Szpilka naprawdę może zdetronizować tymczasowego mistrza wagi ciężkiej KSW? Michał Materla, były mistrz organizacji, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
19 grudnia Szpilka wróci do klatki KSW, by zmierzyć się ze Stefanem Vojcakiem. Vojcak jest obecnie tymczasowym mistrzem wagi ciężkiej organizacji, a stawką pojedynku będzie właśnie ten pas. W rozmowie dla Kanału Sportowego Materla nie krył optymizmu wobec szans Polaka.
„Wierzę w to, że on jest w stanie wygrać pas. Sercem i rozumem jestem za Arturem” – powiedział Materla. Były mistrz KSW nie zamierza jednak oglądać tej walki z trybun – w narożniku Szpilki podczas starcia z Vojcakiem stanie właśnie on.
Materla chwali też decyzję Szpilki o powrocie do sprawdzonego sztabu. „Bardzo fajnie, że wrócił do trenera Łapina i tego, co ma najlepsze, czyli do boksowania” – zauważył. I nie bez powodu: Szpilka to były pięściarz, a jego pięści wciąż mogą zdecydować o wyniku.
Vojcak jako naturalny ciężki
Kłopot w tym, że Vojcak to zawodnik stworzony do walki w parterze i klinczu. „To jest ciężki przeciwnik, jeśli chodzi o warunki fizyczne, bo to jest naturalny ciężki, który będzie zbijał na 120 kilo” – ocenił Materla. Były mistrz widzi jednak dla Szpilki drogę do zwycięstwa na nogach. „Wyobrażam sobie jednak, że Artur po prostu może go ograć na nogach mocnymi bombami” – dodał.
Forma Szpilki działa na jego korzyść. Polak ma na koncie trzy wygrane z rzędu, a w rankingu wagi ciężkiej KSW zajmuje czwarte miejsce. W klatce pojawił się ostatnio 18 lipca, na gali XTB KSW 120, gdzie pokonał Augusto Sakaia.
Teraz czeka go najpoważniejszy test od powrotu do MMA. Z Materlą w narożniku ma szansę sięgnąć po pas, którego wciąż mu brakuje.