Na konferencji przed galą UFC 333 Petr Yan i Alex Volkanovski stanęli razem do wspólnego zdjęcia. Obaj będą bronić pasów tego samego wieczoru w Abu Zabi, co nie jest zresztą dziełem przypadku – trenują w tej samej sali. I właśnie stamtąd bierze się pytanie, które pada w stronę Yana coraz częściej: kiedy w końcu spróbuje sił w wadze piórkowej?
Petr Yan (20-5) odzyskał pas mistrza wagi koguciej w grudniu 2025 roku, pokonując jednogłośnie na punkty Meraba Dvalishviliego. Na ten moment Rosjanin czekał latami – od czasu, gdy stracił tytuł w dość kontrowersyjnych okolicznościach. W 2021 roku zdyskwalifikowano go w walce z Aljamainem Sterlingiem za uderzenie kolanem w głowę leżącego rywala. Szybko jednak wrócił na właściwe tory, bijąc Coreya Sandhagena jednogłośną decyzją sędziów.
Potem nastała seria gorszych chwil. Trzy porażki z rzędu: rewanż ze Sterlingiem, starcie z Seanem O’Malleyem (obie niejednogłośną decyzją) i pierwsza konfrontacja z Dvalishvilim. Od tamtej pory Yan odbudował się jednak w iście spektakularnym stylu – cztery zwycięstwa z rzędu, nad Song Yadongiem, Deiveson Figueiredo, Marcusem McGhee i wreszcie Merabem Dvalishvilim w rewanżu, przywróciły mu status jednego z najgroźniejszych zawodników dywizji.
W drugim starciu z Dvalishvilim Yan pokazał kompletną wersję siebie. Przebił Gruzina w stójce, przełamał go w zapasach i przewyższył kondycyjnie przez pełne pięć rund. Dla Dvalishviliego ta porażka zabolała szczególnie – szedł po czwartą obronę tytułu w jednym roku kalendarzowym, gdy przegrał rewanż. Rywalizacja między nimi jedną walką się jednak nie skończy. 24 października na gali UFC 333 odbędzie się trzeci, decydujący pojedynek między Yanem i Dvalishvilim.
Volkanovski na horyzoncie, ale nie teraz
Pytaniem o wagę piórkową Yan zamierza zająć się dopiero po tym starciu. W wywiadzie dla Full Violence przyznał, że w przyszłości rozważa przejście do kategorii do 66 kilogramów. Zaraz jednak dodał warunek, który wszystko wyjaśnia.
Wiecie, jeśli ktoś chce awansować i rzucić mi wyzwanie, to raczej pytanie do niego, nie do mnie. Ale osobiście przejście wyżej też brzmi interesująco. Kiedyś w przyszłości – tak. Teraz mistrzem kategorii do 66 kg jest mój przyjaciel Alex Volkanovski, więc nie chcę go bić.
Ta deklaracja nie jest przypadkowa. Yan jasno zaznaczył, że nie chce walczyć ze swoim przyjacielem, obecnym mistrzem wagi piórkowej UFC. Skok wyżej zostaje więc odłożony na później. Najpierw liczy się trzecia wojna z Dvalishvilim – ta, która ostatecznie zdecyduje, kto naprawdę jest numerem jeden w wadze koguciej.