„Kibice zdecydowali” – tymi słowami organizatorzy FAME podsumowali proces, który wyłonił ostateczny kształt drabinki turnieju Grand Freaks. I rzeczywiście, to widzowie w głosowaniu zdecydowali, jakie pary spotkają się w pierwszej rundzie zawodów.
Samo głosowanie fanów odbyło się wcześniej, jeszcze na etapie selekcji uczestników. Spośród dziesięciu kandydatów widzowie wybrali ósemkę, która ostatecznie powalczy w turnieju podczas gali FAME 33.
Jak wygląda drabinka?
Górną część turniejowej drabinki otwiera pojedynek Tyboriego z Polish Zombie. Zwycięzca tej walki długo nie odpocznie – w półfinale czeka już na niego lepszy z duetu Alberto – Scarface. Tybori, Polish Zombie, Alberto i Scarface – to oni czterej wypełniają górną połowę drabinki.
Dolna część układu wygląda bardzo podobnie. Otwiera ją starcie Wampira z Erko, a drugim ćwierćfinałem po tej stronie jest pojedynek Crazy z Legionistą. Zwycięzcy tych dwóch walk zmierzą się potem w półfinale – stawką będzie miejsce w finale turnieju.
Formuła Grand Freaks Tournament nie przewiduje tygodni przerwy między rundami. Wszystkie cztery ćwierćfinały, dwa półfinały i finał zmieszczą się w jednym wieczorze. A to znaczy jedno: żeby sięgnąć po zwycięstwo, zawodnik musi pokonać trzech przeciwników na tej samej gali.
Taki format to zupełnie inne wyzwanie niż klasyczna, pojedyncza walka. Dystans, regeneracja i konsekwencja w ciągu jednego wieczoru będą się liczyć nie mniej niż sama technika.