AMW Arka Gdynia zastrzegła numer 34, z którym przez lata grywał Adam Hrycaniuk. Koszulka legendarnego skrzydłowego powędrowała pod dach Polsat Plus Areny Gdynia – stało się to podczas meczu ze Śląskiem Wrocław. Od teraz numeru 34 nie założy już żaden zawodnik klubu.
W Gdyni Hrycaniuk spędził 12 sezonów. To z Arką na piersi sięgnął po cztery mistrzostwa Polski – w latach 2008-2012 – a do kompletu dołożył Puchar Polski i Superpuchar Polski. Z zawodowym koszykarstwem pożegnał się po poprzednim sezonie, mając 42 lata.
Ceremonię zorganizowano w trakcie meczu, który Arka wygrała ze Śląskiem Wrocław 95:70. Na parkiecie, u boku córki, Hrycaniuk osobiście uczestniczył w zawieszeniu koszulki z numerem 34. Padły też podziękowania – m.in. pod adresem Przemysława Sęczkowskiego, byłych kolegów z drużyny, rodziny i kibiców.
Tym samym nazwisko Hrycaniuka trafiło do wąskiego grona zawodników Arki z zastrzeżonymi numerami. Towarzystwo nieprzypadkowe: Tomas Pacesas, Qyntel Woods i Goran Jagodnik.
Liczby, które mówią same za siebie
W najwyższej klasie rozgrywkowej Hrycaniuk rozegrał 657 meczów i zdobył 3996 punktów. Był też filarem reprezentacji Polski na mistrzostwach świata w 2019 roku – biało-czerwoni skończyli wtedy turniej na ósmym miejscu.
Sam zainteresowany nie zamyka jednak drzwi do klubu na dobre. Jak zapowiedział, na razie korzysta ze sportowej emerytury, ale w przyszłości chce dalej wspierać gdyński klub.