Carsen Edwards, koszykarz Żalgirisu Kowno, trafił w ręce litewskiej policji za jazdę po alkoholu. Do zdarzenia doszło nocą, już po niedzielnym meczu ligi litewskiej z Lietkabelisem Poniewież. Badanie krwi nie pozostawiło wątpliwości – 1,07 promila.
Informację potwierdził Ramunas Matonis, szef wydziału komunikacji litewskiej policji. Sprawa obiegła media w mgnieniu oka, więc klub, w którego barwach gra Edwards, nie mógł już dłużej milczeć.
Żalgiris Kowno wydał w tej sprawie oficjalny komunikat. „Jesteśmy świadomi informacji, które pojawiły się publicznie, i obecnie wyjaśniamy okoliczności sytuacji zarówno wewnątrz klubu, jak i ze wszystkimi zaangażowanymi stronami” – napisano w oświadczeniu. Klub zapowiedział, że po pełnej ocenie sytuacji odrębnie przedstawi podjęte decyzje i dalsze kroki. „Do tego czasu nie będziemy udzielać dodatkowych komentarzy w tej sprawie” – podkreślono.
Sam zawodnik zareagował na doniesienia najpierw w mediach społecznościowych – pod jednym z postów wstawił same znaki zapytania. Komentarz zniknął niemal natychmiast.
Kim jest Carsen Edwards
28-letni Edwards zasilił Żalgiris Kowno tego lata, po sezonie spędzonym w Virtusie Bolonia. We Włoszech notował średnio 17,3 punktu w Eurolidze. W Kownie, gdzie klub gra na co dzień w tych samych europejskich rozgrywkach, w trzech pierwszych meczach bieżącego sezonu zapisuje na koncie 16,0 punktu i 2,0 asysty na spotkanie. Kontrakt z Żalgirisem podpisał w formule 1+1.
Teraz przyszłość Amerykanina w Kownie stoi pod znakiem zapytania – klub czeka na wyjaśnienie okoliczności zatrzymania, zanim zdecyduje, jakie konsekwencje poniesie koszykarz.