Echa walki w Paryżu jeszcze nie ucichły, a w sieci już huczy o kolejnym starciu Salahdine’a Parnasse’a. To właśnie tam, w rodzinnym mieście Francuza, Parnasse rozprawił się z Danem Hookerem w pierwszej rundzie, w walce wieczoru całej gali UFC. Teraz były dwukrotny mistrz KSW ma stanąć przed czymś znacznie większym.
Ilia Topuria, były mistrz UFC w wadze piórkowej i lekkiej, od pewnego czasu wraca do formy i szuka przeciwnika na powrót do oktagonu. Gruzin od miesięcy jest jednym z najgorętszych nazwisk w organizacji, a jego ostatnia walka — stoczona w czerwcu 2026 roku — zakończyła się czymś, czego nikt się nie spodziewał. Topuria przegrał z Justinem Gaethje, nie wychodząc do ostatniej rundy walki wieczoru. To była pierwsza porażka w jego zawodowej karierze.
Sam Parnasse nie kryje ambicji. Po zwycięstwie nad Hookerem Francuz wymienił dwa nazwiska przyszłych rywali — Paddy’ego Pimbletta albo właśnie Ilię Topurię. W medialnym rankingu wagi lekkiej UFC Topuria zajmuje pierwsze miejsce, Pimblett jest piąty, a sam Parnasse dziewiąty. Starcie z liderem dywizji byłoby więc dla Francuza skokiem o kilka pozycji w hierarchii — i szansą, jaka nie trafia się dwa razy.
Co dokładnie napisano w sieci?
Iskrę do całej sprawy podał użytkownik serwisu X występujący pod nazwą mmadbm. Według jego wpisu, powołującego się na nieujawnione źródła, Topuria zmierzy się z Parnasse’em na gali UFC 336 w styczniu 2027 roku jako walka wieczoru numer dwa, czyli co-main event. Dodał również, że Paddy Pimblett wypada z planowanego pojedynku z powodu kontuzji, a informacje o głównej walce wieczoru nazwał „szalonymi”, choć zaznaczył, że są nieoficjalne.
„BREAKING NEWS: Per sources, Ilia Topuria will be fighting Salahdine Parnasse at #UFC336 in January of 2027. Co-Main Event. I have information about the main event which is insane but not official. Paddy Pimblett is out with injury.”
UFC 336 ma być pierwszą numerowaną galą organizacji w nowym roku, co samo w sobie podkręca temperaturę wokół każdej plotki na jej temat. Problem w tym, że na razie to tylko plotka — żadna ze stron, czyli UFC, obóz Topurii i obóz Parnasse’a, nie potwierdziła oficjalnie tych doniesień. Kontraktu nikt nie podpisał, a ze strony UFC nie padł żaden oficjalny kontakt w tej sprawie.
Mimo braku potwierdzeń otoczenie Parnasse’a nie zamierza robić, że tematu nie ma. Menedżer Francuza odniósł się do sprawy na Instagramie, zapewniając, że Parnasse i jego trener Atch w żadnym wypadku nie odrzuciliby takiej szansy. To nie dementi. To raczej zaproszenie do rozmów, jeśli UFC rzeczywiście rozważa taki scenariusz.
Na razie więc wszystko wisi w powietrzu. Topuria dopiero wraca do treningów po pierwszej porażce w karierze, Pimblett miałby wypadać z gry przez uraz, a Parnasse czeka z otwartymi ramionami. Czy styczniowa gala UFC 336 rzeczywiście przyniesie to starcie? Pokaże najbliższy czas — na papierze nic jeszcze nie jest zapięte na ostatni guzik.