Raymond Cowels zostaje w Arrivie Lotto Twardych Piernikach Toruń. Klub ogłosił, że amerykański rozgrywający związał się z zespołem krótkoterminową umową, a decyzję potwierdzili przedstawiciele klubu.
To będzie dla niego już siódmy sezon w PGE Basket Lidze. Po polskich parkietach jeździ od lat – grał w PGE Spójni Stargard, Legii Warszawa, MKS Dąbrowie Górniczej i Enerdze Treflu Sopot. W ostatnim sezonie, jeszcze w barwach trójmiejskiego klubu, notował średnio 8,4 punktu i 2,7 zbiórki na meczu.
Formalnie to umowa krótkoterminowa, ale z opcją przedłużenia aż do końca sezonu 2026/2027. „Raymond po kilku tygodniach treningów z naszym zespołem – zostaje na dłużej” – przekazał klub, wyjaśniając przy tym warunki kontraktu: „Raymond w naszym zespole podpisał kontrakt krótkoterminowy z opcją przedłużenia do końca sezonu 2026/2027”.
Debiut już w sobotę?
Twarde Pierniki zaczynają nowy sezon PGE Basket Ligi w sobotę 3 października, we własnej hali, meczem z Kingiem Szczecin. W klubie robią wszystko, żeby Cowels mógł zagrać już w tym spotkaniu. „Czynione są starania, żeby mógł zagrać w inauguracyjnym, sobotnim spotkaniu z Kingiem Szczecin w naszych barwach” – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Decyzję o pozostaniu Amerykanina skomentował trener Srdjan Subotić. W rozmowie z portalem „Z Krainy NBA” szkoleniowiec nie szczędził mu pochwał. „Wszyscy znamy jego umiejętności. Przy jego doświadczeniu daje pewną gwarancję stabilności w ataku, o którą nie jest tak łatwo na tym etapie na rynku. Ray jest dobrą opcją dla nas” – ocenił Subotić.