LeBron James odszedł z Los Angeles Lakers do Philadelphia 76ers. Po nim miejsce liniowego lidera zespołu ma przejąć Luka Doncic.
Słoweniec ma w tej roli bogate doświadczenie. Przed przejściem do NBA prowadził jako lider Real Madryt, a przez lata był najważniejszym zawodnikiem Dallas Mavericks. Teraz podobną funkcję ma pełnić w Los Angeles.
Trener Lakers J.J. Redick nie zostawił tej sprawy przypadkowi. Rozmawiał z Doncicem indywidualnie o przywództwie. Czego dokładnie oczekuje? Mniej protestów wobec sędziów, więcej wysiłku w obronie i większej koncentracji na detalach.
„Jako lider zawsze możesz się rozwijać. To cecha większości dobrych przywódców, których znam” — powiedział Redick, cytowany przez NYPost.
Trener Lakers podkreśla przy tym, że siła Doncicia nie kończy się na parkiecie. „Poza tym, że jest liderem wokalnym i świetnym kolegą z drużyny, ma ogromną wiedzę, którą może się dzielić” — dodał Redick.
Doncic miał głos przy budowie składu
Słoweniec nie jest w tym projekcie jedynie wykonawcą poleceń. Miał swój udział w decyzjach dotyczących obecnego składu Los Angeles Lakers. Efekty tej pracy widać już na papierze, i to dosłownie — w umowach kontraktowych.
Klub zatrzymał Austina Reavesa, podpisując z nim czteroletnią umowę warty 180 mln dolarów. Do zespołu trafił też środkowy Walker Kessler z czteroletnim kontraktem za 130 mln dolarów.
Lakers budują więc nową hierarchię wokół Doncicia nie tylko na treningach, ale i na rynku transferowym. Czy to wystarczy, by Słoweniec stał się największą gwiazdą ligi? Na razie nikt nie potrafi na to odpowiedzieć.